UOKiK bada sprawę szkoleń finansowo-inwestycyjnych
organizowanych przez Fraktal Trader lub podmioty powiązane kapitałowo
lub osobowo ze spółką.
Jeśli brałeś udział w szkoleniach
organizowanych pod marką „Fraktal Trader”, bądź czujesz się poszkodowany
przez organizatorów tych szkoleń, podziel się z nami opiniami nt.
metod reklamowania szkolenia,
przebiegu szkolenia,
informacji przekazywanych konsumentom podczas szkolenia.
Wasze
opinie będą pomocne w prowadzonym przez UOKiK postępowaniu
wyjaśniającym, wszczętym w związku z podejrzeniem stosowania przez
Fraktal Trader praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.
Zgodnie z wymogami regulacyjnymi, Klientowi Banku, który dokonuje lub zamierza dokonywać transakcji na instrumentach finansowych oraz korzystać z usług inwestycyjnych, przyznawana jest jedna z trzech następujących kategorii Klienta według zasad MiFID:
Klient Detaliczny, któremu przysługuje najwyższy poziom ochrony ze strony Banku,
Klient Profesjonalny, któremu przysługuje poziom ochrony niższy niż w przypadku Klienta Detalicznego, albowiem zgodnie z MiFID Bank zakłada, że Klient Profesjonalny posiada odpowiedni poziom wiedzy i doświadczenia pozwalający na prawidłową ocenę ryzyka związanego z dokonywanymi decyzjami inwestycyjnymi,
Uprawniony Kontrahent, któremu przysługuje najniższy poziom ochrony ze strony Banku, albowiem zgodnie z MiFID Bank zakłada, że Uprawniony Kontrahent posiada rozległą wiedzę na temat działania rynków instrumentów finansowych.
Ze strony jednego z brokerów:
W celu uzyskania statusu Klienta Profesjonalnego należy spełniać przynajmniej dwa z trzech następujących warunków:
Należy zawrzeć transakcje na odpowiednim rynku, ze średnią
częstotliwością co najmniej 10 transakcji na kwartał w ciągu czterech
ostatnich zamkniętych kwartałów, dla których każdorazowo wymagana
(nominalna) wartość wynosiła 50.000 euro,
Należy posiadać portfel instrumentów finansowych, łącznie ze
środkami pieniężnymi wchodzącymi w jego skład o równowartości co
najmniej wyrażonej w złotych kwoty 500 000 euro,
Należy posiadać doświadczenia w sektorze finansowym przez co
najmniej rok na stanowisku, które wymaga wiedzy zawodowej dotyczącej
transakcji w zakresie instrumentów finansowych lub usług maklerskich.
Dyrektywa Unii Europejskiej 2004/39/EC MIFiD została uchwalona w roku 2004 zastępując Dyrektywę o Usługach Inwestycyjnych z roku 1993.
Wytyczne MiFID obejmują wszystkie banki, brokerów, giełdy,
doradców inwestycyjnych i większość instytucji świadczących usługi
finansowe na rynku kapitałowym.
Instrumenty finansowe, do których mają zastosowanie przepisy
MiFID to zbywalne papiery wartościowe (w tym akcje), instrumenty rynku
pieniężnego, jednostki funduszy inwestycyjnych, walutowe kontrakty
terminowe typu forward, walutowe transakcje opcyjne, umowy terminowe na
stopę procentową oraz instrumenty pochodne dotyczące przenoszenia ryzyka
kredytowego.
Dyrektywa MiFID została uchylona w 2014 r. przez Dyrektywę
Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE z dnia 15 maja 2014 r. w
sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniająca dyrektywę
2002/92/WE i dyrektywę 2011/61/UE - czyli tzw. Dyrektywę MIFID II.
Wystarczy jedno: klientowi detalicznemu przysługuje najwyższy poziom ochrony. Czy warto być "inwestorem profesjonalnym" zdecydujcie sami. Ja ignoruję wszelkie namowy na uzyskanie statusu "inwestora profesjonalnego".
O co pytać swojego "guru"?
Przynajmniej o to czy posiada status "inwestora profesjonalnego" w tym, czy jego portfel ma równowartość co najmniej 500.000 euro. Bo jak nie ma ... to co? Chce z Waszych pieniędzy nazbierać na "profesjonalne depo"? Niech najpierw sam zarobi potem "uczy".
Czy 5000.000 euro to dużo? To jest naprawdę mała kwota. Uwierzcie mi to jest strasznie mała kwota. Tak niewielką kwotę potrafi bardzo szybko zarobić nie jeden "guru", a byli i tacy co zarabiali miliony w jeden dzień. Wystarczy rozejrzeć się po internecie. Pierwszy z brzegu przykład:
Z 50 do 300 dolarów czyli 500% dziennie
Jakie to proste. Wykładacie jedno euro na początkowe "depo" i przy 500% dziennego przyrostu zaledwie po ośmiu dniach już macie 1.679.616 euro. Trzy razy więcej niż potrzeba. Policzcie sami czy mam dobry kalkulator w telefonie. No banał. A przy tym skromność. Sami prowadzicie jakieś tanie zatruwające powietrze niemodne auto zamiast jeździć z kierowcą najnowszą elektryczną Teslą. Jak jeszcze "popracujecie" jeden dzień dłużej będzie Was stać na najdroższego konia.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstn zamierza karać nie tylko twórców systemów promocyjnych typu piramida, ale też osoby je propagujące.
Prezes Urzędu wszczął pierwsze takie postępowania – przeciwko youtuberowi Damianowi Żukiewiczowi oraz osobom zarządzającym spółką NTIM, tj. Rafałowi Krakowiakowi i Wiktorowi Zajączkowskiemu, którzy namawiali do inwestowania w systemy obiecujące korzyści zależne od wprowadzenia nowych osób.
W ramach postępowań wyjaśniających Urząd weryfikuje działalność yourfitway.com, lucrias.com oraz AssetsPro, podejrzewając je o funkcjonowanie w systemie typu piramida lub stosowanie innych nieuczciwych praktyk rynkowych.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny wszczął pierwsze postępowania przeciw osobom propagującym systemy promocyjne typu piramida.
Polegają one na tym, że konsument namawiany jest do udziału w
„projekcie” w roli „inwestora” w systemie sprzedaży w zamian za
obietnicę wynagrodzenia lub innych korzyści materialnych, które są uzależnione przede wszystkim od wprowadzenia do systemu kolejnych osób, a nie od sprzedaży czy konsumpcji produktów. W takich systemach najczęściej są oferowane inwestycje w tokeny, kryptowaluty, pakiety edukacyjne czy językowe, apartamenty itp.
Systemy promocyjne typu piramida są bardzo groźną, nieuczciwą praktyką rynkową. Prezes
UOKiK wszczął postępowania przeciwko osobom zarządzającym w firmach
promujących tego typu systemy oraz przeciwko tzw. naganiaczom, czyli np.
blogerom lub celebrytom, którzy namawiają na swoich stronach
internetowych, w mediach społecznościowych czy w nagraniach do
inwestowania w takie przedsięwzięcia i wciągania do nich kolejnych osób.
- Musimy szybciej i skuteczniej eliminować systemy promocyjne typu
piramida. Propagowanie ich to nieuczciwa praktyka rynkowa naruszająca
zbiorowe interesy konsumentów. Będziemy walczyć z działaniami osób,
które zachęcają do inwestowania i udziału w takich „projektach”. Te
osoby czerpią zyski z naganiania na nielegalne systemy, okłamują
konsumentów i mamią ich wizją wielkich zysków. Bez aktywności naganiaczy
wielu strat finansowych, cierpień, a niekiedy tragedii ludzkich można
uniknąć. Chcemy skłonić ich do zaprzestania tej niegodziwej
działalności, a także ostrzec konsumentów przed takimi praktykami - temu
służą pierwsze postępowania, w których postawiłem zarzuty osobom
promującym systemy promocyjne typu piramida – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Za propagowanie systemów promocyjnych typu piramida przedsiębiorcy grozi kara do 10 proc. obrotu z poprzedniego roku.
Przy tym za przedsiębiorcę uznaje się nie tylko osobę zarejestrowaną w
CEIDG, ale każdego - w tym blogerów, infuencerów, kto w sposób
zorganizowany i ciągły faktycznie prowadzi działalność gospodarczą i
czerpie zyski z zakładania, prowadzenia lub propagowania systemów
promocyjnych typu piramida. Prawo przewiduje sankcje również dla osób zarządzających, które umyślnie naruszyły zbiorowe interesy konsumentów. To maksymalnie 2 mln zł. Kara
finansowa wobec osoby zarządzającej może zostać orzeczona w decyzji, w
której Prezes UOKiK nałoży karę na firmę, którą taka osoba kieruje.
Naganiacze
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął 2 postępowania o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów przeciw Damianowi Żukiewiczowi, działającemu także pod nazwą INVESTPROVIDER - Damian Żukiewicz we Wrocławiu.
To znany youtuber, który czerpie zyski z zachęcania do różnych
inwestycji. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił mu zarzuty
propagowania następujących systemów promocyjnych typu piramida:
prowadzonych przez firmy FUTURENET UKRAINE ze Lwowa oraz BCU Trading z
Dubaju i działających na portalu FutureNet oraz platformie reklamowej
FutureAdPro,
utworzonej przez spółkę CL Singapore z Singapuru sieci niezależnych przedstawicieli zwanej NetLeaders.
Damian Żukiewicz na swojej stronie internetowej http://zukiewicz.com
i w nagraniach dostępnych w serwisie YouTube namawiał do
zarejestrowania się na portalach FutureNet i FutureAdPro obiecujących
zyski za wprowadzenie nowych osób do systemu. Przykładowo pisał, że jest
„najlepszym partnerem FutureNet na świecie” i rekomenduje każdej
zainteresowanej osobie możliwość „zarabiania pasywnego”, w tym
gwarantuje zarobki na poziomie minimalnym 100 zł dziennie. Serwisy
FutureNet i FutureAdPro kusiły „zyskami” za to, że ktoś namówi inne
osoby do kupienia pakietów uczestnictwa lub statusów, które kosztowały
od 10 dolarów do 1000 dolarów. Korzyści uzależnione były przede
wszystkim od wprowadzenia nowych członków do systemu. UOKiK ostrzegał przed nimi już w marcu 2019 r. W lipcu 2020 r. Prezes Urzędu Tomasz Chróstny wydał decyzję, w której uznał, że były to nielegalne systemy promocyjne typu piramida.
W podobny sposób Damian Żukiewicz mógł promować też sieć niezależnych
przedstawicieli NetLeaders. To inicjatywa firmy CL Singapore
wprowadzającej na rynek kryptowalutę DasCoin. Spółka oferuje licencje,
które kosztują od 100 euro do 25 tys. euro i obiecuje zyski w zamian za
to, że ktoś namówi inne osoby do wpłaty pieniędzy. UOKiK ostrzegał przed CL Singapore w marcu 2019 r., a w grudniu 2019 r. Prezes UOKiK wydał decyzję, w której uznał, że był to system promocyjny typu piramida.
- Celem takich systemów jest lawinowy wzrost liczby członków.
Zazwyczaj większość pieniędzy trafia do pomysłodawców piramidy oraz osób
odpowiedzialnych za jej promocję. Prędzej czy później jednak dalszy
wzrost liczby użytkowników nie jest już możliwy i system upada, a
konsumenci tracą wpłacone pieniądze – wyjaśnia Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Śledztwo w sprawie FutureNet i FutureAdPro pod sygnaturą PO 2 Ds. 63.2016 prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, która prosi o zgłaszanie się pokrzywdzonych w celu złożenia zeznań.
Natomiast Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi czynności zarówno
wobec CL Singapore (sygn. PO 5 Ds. 33.2017), jak i Netleaders/DasCoin
(sygn. PO III Ds. 176.2018).
Menedżerowie
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił również zarzuty naruszania
zbiorowych interesów konsumentów spółce NTIM z Wrocławia, zaś wobec jej
menedżerów: Rafała Krakowiaka i Wiktora Zajączkowskiego wszczął postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej. Spółka NTIM propagowała w Polsce program Shields (Tarcze).
Umożliwiał on osobie zarejestrowanej na platformie internetowej
rockwall.investments służącej do oferowania produktów powiązanych z
kryptowalutami otrzymywanie wynagrodzenia uzależnionego przede wszystkim
od wprowadzenia nowych członków. Zdaniem Prezesa UOKiK mógł to być
system promocyjny typu piramida.
Drugi zarzut dotyczy wprowadzania konsumentów w błąd co do właścicieli i
osób zarządzających platformą rockwall.investments. W materiałach
marketingowych i w internecie była ona przedstawiana jako „polska firma
założona przez Rafała Krakowiaka i Wiktora Zajączkowskiego”, która ze
względu na kwestie prawne i księgowe miała siedzibę poza granicami RP.
Konsumenci byli jednak zapewniani, że kapitał i osoby zarządzające
pochodzą z Polski. W rzeczywistości właścicielem, administratorem i
usługodawcą portalu była spółka Perfect Lion Solutions z siedzibą w
Charlestown na wyspie Nevis na Morzu Karaibskim, a firma NTIM wykonywała
na jej rzecz jedynie usługi marketingowe i informatyczne.
- Informacja o nazwiskach właścicieli platformy
rockwall.investments, którymi mieli być młodzi Polacy Rafał Krakowiak i
Wiktor Zajączkowski, miała wzbudzać w konsumentach zaufanie. Potencjalni
inwestorzy mogli mieć poczucie, że w przypadku rezygnacji z udziału w
projekcie będą mogli kierować roszczenia do polskich właścicieli
platformy. Gdyby wiedzieli, że jest to kapitał ulokowany na egzotycznej
wyspie, prawdopodobnie wielu z nich poszukałoby bezpieczniejszej
inwestycji. Promowanie systemu typu piramida i wprowadzanie konsumentów w
błąd to nieuczciwe i niedopuszczalne praktyki rynkowe. Jeśli zarzuty
się potwierdzą, zamierzam nałożyć sankcje finansowe zarówno na firmę
NTIM, jak i na jej menedżerów. Żadna osoba, która uczestnicząc w takim
zakazanym przez prawo systemie namawia innych do udziału nim i tym samym
naraża ich na straty, nie powinna czuć się bezkarnie – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Postępowania wyjaśniające
UOKiK przygląda się też nowym projektom, które mogą okazać się systemem
promocyjnym typu piramida lub w inny sposób zagrażać interesom
finansowym konsumentów oraz bada rolę naganiaczy i menedżerów, którzy
stoją za danym przedsięwzięciem. Prezes Urzędu chce wstępnie zbadać, czy
zasady funkcjonowania tych projektów nie prowadzą do naruszenia
zbiorowych interesów konsumentów. Dlatego wszczął postępowania
wyjaśniające w sprawach:
platformy yourfitway.com – płatnej aplikacji motywującej ludzi do ruchu, która oferuje zarobek za polecenie jej nowym osobom,
platformy lucrias.com, która umożliwia zakup tokenów
CoinCasso oraz AssetsPro. Aby móc korzystać z platformy, trzeba wnieść
opłatę członkowską, która wynosi od 100 do 1000 dolarów. Projekt
przewiduje uzyskiwanie pasywnego dochodu uzależnionego od wpłat osób
wprowadzonych do systemu,
AssetsPro – firmy, która ma inwestować w
nieruchomości na Zanzibarze. Za pośrednictwem platformy lucrias.com
umożliwia ona zakup tokenów, które mają być odpowiednikiem „cyfrowych
akcji” i gwarantować zysk ich posiadaczom.
Zawiadomienia do prokuratury
Urząd zawiadomił też prokuraturę o dwóch innych kontrowersyjnych
przedsięwzięciach, które propagowane są w Polsce w mediach
społecznościowych. Są to:
platforma reklamowa AdEx (advertisexchange.com) umożliwiająca uzyskanie dochodu przez osoby, które poleciły ją innym użytkownikom,
Weed Profit System, który podaje się za platformę do
handlu „śmieciowymi akcjami marihuany”. Jej organizatorzy obiecują
wysoki zysk w związku z legalizacją marihuany w Kanadzie. Próg wejścia
do projektu to 250 dolarów, a rolą użytkownika jest promowanie i
polecanie projektu. Platforma jest propagowana w mediach
społecznościowych i reklamach na Youtube
Po czym poznasz system typu piramida
Schemat działania systemu promocyjnego typu piramida jest następujący:
wpłacasz pieniądze, polecasz inne osoby i za ich wprowadzenie
otrzymujesz wynagrodzenie. Pochodzi ono z wpłat osób, które bezpośrednio
i pośrednio poleciłeś. W ten sposób to ty, twoi znajomi i znajomi znajomych finansujecie system. Jednak po pewnym czasie system musi on upaść, bo wpłacane pieniądze nie są inwestowane w żadne aktywa i nie przynoszą zysków. Takie systemy naganiają na „projekty”, które jedynie udają prawdziwe inwestycje.
Pieniądze trafiają do ich organizatorów i osób zajmujących najwyższą
pozycję w łańcuszku. System działa, dopóki więcej pieniędzy jest
wpłacanych niż wypłacanych. Warunkiem jest jednak, aby lawinowo rosła
liczba osób uczestniczących w przedsięwzięciu, a to na dłuższą metę jest
niemożliwe. W efekcie system promocyjny typu piramida upada, przepadają twoje pieniądze, a jeśli wprowadziłeś znajomych – także ich. Urywa
się kontakt z właścicielami. Systemy promocyjne typu piramida maskowane
są hasłami „program”, „inwestycje”, „zarabianie w internecie”,
„zarabianie w domu”, „platforma reklamowa”. Często uwiarygadniają je
znani celebryci, który uczestniczą w organizowanych przez właścicieli
systemów i naganiaczy eventach reklamujących oszukańcze projekty.
Część tego rodzaju przedsięwzięć może mieć również charakter tzw.
piramidy finansowej, czyli przestępstwa oszustwa (art. 286 Kodeksu
karnego) odbywającego się w zorganizowany sposób. W takiej sytuacji
najlepiej poinformować organy ścigania (policję, prokuraturę).
Warto przypomnieć wspólne ostrzeżenie Prokuratury Krajowej, Komendy Głównej Policji i Bankowego Centrum Cyberbezpieczeństwa Związku Banków Polskich. Przeczytajcie na czym polega mechanizm oszustwa i poznajcie rady jak się przed nim ustrzec.
Prokuratury Krajowej, Komendy Głównej Policji i FinCERT.pl – Bankowego Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP o zagrożeniu związanym z ofertami inwestycji na rynku Forex i Bitcoin z dnia 10 lipca 2020 r.
Szanowni Państwo,
W trosce o bezpieczeństwo Państwa środków oraz danych ostrzegamy przed próbami wyłudzeń związanych z inwestowaniem na rynkach kryptowalut i Forex. Przestępcy wykorzystują trudny czas, jakim jest pandemia, wymyślając coraz to nowe scenariusze oszustw, często oparte na strachu przed bezpośrednimi skutkami pandemii przekładającymi się na sytuację ekonomiczną osób przebywających w Polsce.
Należy zaznaczyć, że inwestycje w kryptowaluty lub na rynkach Forex, co do zasady są legalne. Jednakże zanim zaczniemy inwestować warto zapoznać się ze wszystkim zasadami jakie dotyczą tego typu działalności. Podstawową zasadą jest, że można dużo zyskać, ale też można wszystko stracić! Nie ma zysków bez ryzyka, a w tym przypadku ryzyko jest bardzo wysokie! Rzekome ułatwienia w inwestowaniu na tych rynkach wykorzystują przestępcy, którzy oferuję pośrednictwo w takich inwestycjach.
Na co zwracać uwagę?
W różnych scenariuszach tego typu wyłudzenia wykorzystywane są wspólne elementy mające zachęcić do szybkiego zarobku. Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do ofert „brokerów”, w ogłoszeniach i materiałach reklamowych lub gdy skontaktuje się z Tobą informując o:
możliwości uzyskania szybkich i wysokich zysków dzięki inwestycji w kryptowaluty lub na rynku Forex;
gwarancja zyski dla „każdego”, bez względu na poziom wiedzy o rynkach finansowych;
pomocy „brokera” i konieczności dokonania pierwszej wpłaty (tzw. opłaty rejestracyjnej);
konieczności instalacji aplikacji (na komputerze lub telefonie), dającej możliwość automatyzacji operacji związanej z kupnem i sprzedażą kryptowaluty lub operacji na rynku Forex;
wsparcie telefoniczne analityków w zakresie inwestycji i obsłudze aplikacji;
konieczność przesłania „brokerowi” skanów (zdjęć) dokumentu tożsamości, selfie z dokumentem tożsamości, czy jakiegoś bieżącego rachunku w celu potwierdzenia tożsamości.
Gdy spotkasz się z tego typu informacjami – bądź czujny. Zastanów się chwilę. Zachowaj zdrowy rozsądek i dużo ostrożności. Nie ulegaj presji, nie daj skusić się pozornie atrakcyjnymi ofertami, bezwzględnie nie działaj pod wpływem chwili. Bądź świadomy co robisz i co się wokół Ciebie dzieje.
Jak wygląda atak?
- ZACHĘCANIE -
Wyłudzeń dokonują osoby podające się za tzw. „brokerów” inwestycyjnych – pracowników firm zajmujących się pośrednictwem i doradztwem inwestycyjnym. Firmy te ogłaszają swoje usługi za pomocą reklam w mediach społecznościowych, serwisach internetowych oraz aplikacjach mobilnych. Dla przyciągnięcia uwagi i uwiarygodnienia treści w reklamach wykorzystywane są wizerunki „przeciętnego Kowalskiego”, który szybko zyskał dzięki współpracy z „pośrednikiem”, lub wizerunek powszechnie znanych i rozpoznawalnych osób, (sportowców, polityków, aktorów, dziennikarzy, celebrytów) bez ich wiedzy i zgody, a przekaz jest zmanipulowany. Dzięki współpracy z „brokerem” klienci mają rzekomo osiągać w prosty sposób bardzo duże zyski. Znane osoby „ujawniają” to przypadkowo np. podczas programów telewizyjnych czy wywiadów. Opisują to sfabrykowane artykuły wykorzystujące wizerunki znanych osób skopiowane z prawdziwych audycji, dotyczących zupełnie innych tematów. Same artykuły podszywają się pod poczytne tytuły prasowe czy serwisy informacyjne. Czasami „broker” reklamując swoje usługi powołując się również na rzekomą współpracę z konkretną instytucją finansową. Takie artykuły mogą być później masowo propagowane np. w serwisach społecznościowych, np. w Facebook’u. Informacje tego typu są często nieprawdziwe a ich celem jest manipulacja klientami.
Cel tych działań jest jeden - zwabić ofiarę, klienta banku wizją szybkiego zarobku i zachęcić do wypełnienia formularza kontaktowego.
- MANIPULACJA OFIARĄ I PROWADZENIE ATAKU -
W kolejnym kroku z ofiarą kontaktuje się telefonicznie przedstawiciel „brokera”, podający się za „analityka”. Mogą to być osoby posługujące się „wschodnim akcentem”. Ofiara jest namawiana do przekazania opłaty rejestracyjnej np. w wysokości 250 EUR, często rozbitej na transze. Dla zwiększenia swojej skuteczności „analitycy” namawiają do instalacji programów umożliwiających dzwoniącej osobie zdalny dostęp do urządzenia ofiary. Ma to rzekomo pomóc w wyjaśnieniu i pokazaniu jak działa aplikacja do inwestowania oraz w obsłudze zleceń. W rzeczywistości instalowane jest oprogramowanie umożliwiające zdalną kontrolę urządzenia ofiary. Pod pozorem tej pomocy w obsłudze zleceń pseudo „analitycy” pozyskują od nieświadomych ofiar wrażliwe dane między innymi dotyczące kart płatniczych, dane umożliwiające dostęp do bankowości elektronicznej. Bardzo często dochodzi do sytuacji, gdy przestępcy przy akceptacji ofiar sami inicjują operacje kartami, logują się do bankowości elektronicznej, zrywają lokaty, biorą kredyty i inicjują płatności.
W początkowym okresie ofiara może obserwować niewielkie „wirtualne zyski” od przekazanej kwoty. Z czasem „analitycy” zaczynają namawiać do zainwestowania większej kwoty. Może się wiązać z np. „super” okazjami związanymi ze zmienną sytuacją na rynku kryptowalut lub Forex. Po początkowym czasie może się okazać, że inwestycja była nietrafiona, przy czym „broker” daje szanse na szybkie odrobienie strat. Może pojawić się oferta, że jeśli ofiara wpłaci kolejna kwotę to „broker” ze swojej strony również przekaże część środków by powiększyć inwestowaną kwotę. Przy okazji „analitycy” wykorzystują różne techniki manipulacji ofiarą.
W konsekwencji doprowadzają do sytuacji, gdy ofiara traci wszystkie oszczędności. Także i wtedy przestępcy nie zaprzestają ataków i namawiają do brania pożyczek i kredytów w celu odrobienia strat.
- WŁĄCZENIE OFIARY W DZIAŁALNOŚĆ PRZESTĘPCZĄ -
Podczas niektórych ataków przestępcy nakłaniają do przelania inwestowanych środków na konta prowadzone w innym banku. Ma to im ułatwić kontynuację rzekomego inwestowania w związku z rzekomymi działaniami prewencyjnymi podejmowanymi prze niektóre banki. W tym samym celu uzgadniają z niektórymi ofiarami, że na ich rachunek w banku wpłyną środki od innej osoby dla późniejszego przekazania ich dalej. Dzięki temu będą mogły łatwiej uzyskać zysk od swoich „inwestycji” lub odrobić straty. W rzeczywistości w ten sposób ofiara zostanie wykorzystana do procederu prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa (w transferze środków pochodzących z kradzieży u innej ofiary) i sama staje udziałowcem przestępstwa. Więcej o tego typu niebezpieczeństwach przeczytasz tu – linki:
Próby wycofania się od współpracy z „brokerem” lub starania o zwrot jakiejkolwiek części zainwestowanej kwoty najczęściej kończą się całkowitym niepowodzeniem. W momencie kierowania takiego żądania ofiara dowiaduje się, że nie zostały spełnione przez nią zapisy Regulaminu odnoszące się np. do aktywności, liczby zleceń, wielkości wpłaconej kwoty, etc. W Regulaminie „brokera” znajdują się też często zapisy uprawniające go do swobodnego ustalania wysokości „opłat” i „prowizji”.
Wariantów wyłudzeń związanych z inwestowaniem w kryptowaluty jest wiele. Ofiary mogą być nęcone np. udziałem w ekskluzywnych szkoleniach dotyczących inwestowania czy możliwością odbioru fikcyjnej „wygranej” wygenerowanej przez „jakiś” system inwestujący w kryptowaluty lub na rynku Forex. Zamiennie, zamiast inwestycji bezpośrednio w kryptowaluty mogą pojawić się zachęty do inwestowania w rynki Forex czy też zakupy udziałów w nieruchomościach. Zdarzają się również „oferty” pracy związanej z obrotem kryptowalutami. Na rachunki takich osób wpływają skradzione środki i mają być następnie przetransferowane poprzez założone na ich dane konta w kantorach czy giełdach kryptowalut lub Forex.
- FINAŁ -
Koniec jest prawie zawsze ten sam: ofiara traci wszystkie oszczędności, niejednokrotnie zmuszona jest wziąć kredyt lub pożyczkę a niekiedy nieświadomie sama zostaje włączona w działalność przestępczą.
Jak się przestrzec przed atakami tego typu?
Najważniejsze jest zachować sceptycyzm i nie podlegać emocjom. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji związanych z inwestowaniem na rynkach Forex i kryptowalut należy sobie zadać pytania:
Co wiem o ryzyku inwestowania na tych rynkach?
Czy rozumiem na czym polegają inwestycje tego typu?
Czy jestem w stanie bez uszczerbku na poufności moich danych dokonać samodzielnie operacji na rynkach Forex i kryptowalut?
Odpowiedź na te pytania powinny ostudzić emocje i przestrzec przed podjęciem zbyt pochopnych działań, na ogół nieodwracalnych.
W przypadku, gdybyś natrafił na tego typu informacje, Prokuratura Krajowa, Komenda Główna Policji i FinCERT.pl – Bankowe Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP wskazują, że dobrą praktyką jest w takich sytuacjach:
Sprawdzanie, np. w Internecie wiarygodność instytucji oferującej możliwość inwestowania i osiągania dużych zysków;
Nieudostępnianie nikomu danych do logowania w bankowości elektronicznej i mobilnej;
Nieudostępnianie poufnych danych kart płatniczych;
Niedopuszczanie do instalowania dodatkowego oprogramowania, na urządzeniach z których następuje logowanie do bankowości internetowej lub mobilnej;
Uważne zapoznawanie się z opisem kodów autoryzacyjnych wysyłanych z banków w celu zatwierdzania operacji;
Bycie czujnym w przypadku pojawienia się jakichkolwiek propozycji związanych z transferem środków pochodzących od innych osób – nie stań się współudziałowcem przestępstwa;
Ochrona poufności swoich dokumentów oraz wizerunku;
Zwrócenie uwagi, że inwestycje wykorzystujące „dźwignię finansową” są zawsze obarczone dużym ryzykiem i informacja o tym powinna być przedstawiona w sposób jasny i zrozumiały;
Instytucja zajmująca się tego typu działalnością nie musi być zarejestrowana w Polsce, ale powinna posiadać licencję wydaną przez organ nadzoru jednego z krajów Unii Europejskiej – poszukaj o tym informacji w internecie;
Sprawdź opinie o instytucji w internecie, np. w połączeniu ze terminami „oszustwo” lub „scam”. Nie poprzestawaj po znalezieniu jednej strony z opiniami, znajdź kilka. Przestępcy mogą wykorzystywać specjalnie przygotowane dla nich serwisy zawierające jedynie przychylne dla nich, zrównoważone opinie;
Zapoznaj się z Regulaminem usług świadczonych przez „brokera”. Zwróć uwagę na to w jakim kraju jest jego siedziba i gdzie ma siedzibę sąd właściwy w przypadku sporów, jaki są ustalane prowizje i opłaty, jak wygląda proces wypłaty środków.
Klienci banków w sytuacjach nietypowych zawsze mają prawo skontaktować się ze swoim bankiem, a w przypadku gdy podejrzewają, że dochodzi do popełnienia przestępstwa, mają prawo zgłosić to na Policji.
Prokuratura Krajowa Komenda Główna Policji FinCERT.pl – Bankowe Centrum Cyberbezpieczeństwa ZBP
Reklama wyświetlana na popularnym serwisie z notowaniami giełdowymi przekierowała mnie do strony z krzykliwym tytułem: "RAPORT SPECJALNY: Eksperci są pełni podziwu dla Szymona Hołowni, a dokładniej dla jego ostatniej inwestycji, która wywołała terror wśród dużych banków". I Dalej: "Korzystając z tej „luki fortuny”, polscy obywatele zgarniają już
miliony złotych bez wychodzenia z domu – ale czy to jest legalne?".
Oprócz zdjęć Szymona Hołowni w reklamie zostały wykorzystane wizerunki: Kuby Wojewódzkiego, Billa Gates'a i Richarda Bransona oraz loga tytułów prasowych: "Puls Biznesu", "Gazeta Polska", "Fakt", "Parkiet" i "Newsweek". Co jeszcze powiedział Szymon Hołownia w "wywiadzie"?:
„Dzięki temu, że szybko korzystałem z nowych możliwości, osiągnąłem sukces – działałem bez wahania. Obecnie moim numerem jeden pod względem zarobku jest nowy, automatyczny system tradingowy w zakresie kryptowalut o nazwie CryptoBoom. To największa okazja, jaką widziałem w całym swoim życiu, umożliwiająca szybkie zdobycie małej fortuny. Nakłaniam wszystkie osoby, by ją sprawdziły, zanim banki tego zabronią”
„Może słyszeliście o nowej platformie inwestycyjnej dla kryptowalut o nazwie CryptoBoom.
Ten system pozwala zwyczajnym osobom w Polsce, Niemczech oraz Danii
zdobyć fortuny w ciągu nocy. Możecie być sceptyczni, gdyż brzmi to zbyt
pięknie, aby było prawdziwe."
Hołownia kontynuował:
„Rozumiem to, bo moje wrażenie było
identyczne, gdy powiedział mi o tym mój zaufany znajomy. Ale po tym, jak
osobiście zobaczyłem kwoty, które zarabiał, sam musiałem tego
spróbować.
Cieszę się, że postanowiłem spróbować, bo to
były największe i najłatwiejsze pieniądze, jakie kiedykolwiek udało mi
się zdobyć. Mówię o tysiącach złotych na dzień przy wykorzystaniu autopilota.
Obecnie to dosłownie najszybsza metoda na mannę z nieba. Jednak taki
stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie, kiedy coraz więcej ludzi dowie
się o tym sposobie lub kiedy banki tego ostatecznie zabronią."
Szymon Hołownia kontynuował:
„Obserwujemy trudne czasy dla gospodarki, a to jest
rozwiązanie, którego ludzie oczekiwali. Nigdy w historii nie
doświadczyliśmy tak doskonałej okazji, z której zwykłe osoby mogą łatwo skorzystać, by wygenerować olbrzymią fortunę w tak krótkim czasie.
Niektórzy ludzie wahają się, czy tego spróbować, gdyż ten sposób jest tak odmienny. Wynika to z faktu, że duże banki starają się to ukryć! Wielkie banki aktywnie uprawiają propagandę i twierdzą, że kryptowaluty oraz taka platforma jak
CryptoBoom to oszustwa. Dlaczego? Martwią się o swoje dochody, które
zmaleją, gdy ich klienci dowiedzą się, jak można na własną rękę zdobyć
wielką fortunę.
Kryptowaluta to rewolucja naszego życia – to fakt – a każda osoba, która nie skorzysta z tej okazji, zostanie w tyle. Odebrałem już połączenia z wyzwiskami i pogróżkami od wielkich korporacji finansowych,
ponieważ przykuwam uwagę ludzi nową technologią. Ale chrzanić te
korporacje. Ludzie w Polsce już poznają prawdę, a to tylko kwestia
czasu, zanim coraz więcej osób się o tym dowie.
Udostępniam to, gdyż otrzymałem również setki e-maili od
osób, które dziękowały mi za to, że ujawniłem tę tajemnicę. Moją
ulubioną wiadomością jest e-mail od młodego mężczyzny, który kupił swojemu młodszemu bratu jego wymarzony samochód – Ferrari 488 Pista – a na jego zakup przeznaczył środki wygenerowane dzięki systemowi CryptoBoom. Ta platforma naprawdę poprawia jakość życia wszystkich ludzi na świecie”.
„Każda osoba pragnie być bogata, ale nikt nie wie,
jak tego dokonać. Cóż, CryptoBoom to okazja życia, by osiągnąć fortunę,
która pozwoli Ci na spełnienie najskrytszych marzeń. Ten system NIE
będzie zawsze dostępny, więc nie przegap tej możliwości.” – powiedział Szymon Hołownia
Krakowiaczek jeden miał 86.000zł
Jak informuje portal krakow.naszemiasto.pl krakowianin "Pan Jerzy stracił 86 tys. zł. Dał się nabrać na jedno z oszustw
internetowych firmie, obiecującej złote góry na handlu bitcoinami, czyli
kryptowalutą. Mieszkaniec trafił firmę poprzez link w internecie, gdzie
kuszono wzbogacaniem się tak, jak Szymon Hołownia. Policja przestrzega
przed podobnymi oszustwami. Sprawą pana Jerzego zajmuje się krakowska
policja.".
- Dostałem maila, gdzie opisany był przykład byłego kandydata na
prezydenta Szymona Hołowni, który opisywał, jak dorobił się na
bitcoinach. Postanowiłem spróbować też swoich sił. Chciałem przeznaczyć
jakąś niedużą kwotę, a skończyło się na tym, że ogołocili mi konta i
straciłem 86 tys. zł – mówi nam załamany pan Jerzy.
Jak to działa?
Do rozpowszechniania artykułu wykorzystywane są fikcyjne sklepy internetowe i system płatnych reklam Google AdSense. Po kliknięciu w reklamę produktu zostajecie przekierowani na fałszywą stronę z Szymonem Hołownią w roli głównej. Kto przejdzie dalej zostanie poproszony o rejestrację na platformie CryptoBoom i zasilenie rachunku minimalną kwotą 250USD lub 956zł. We wszystkim pomoże Wam "osobisty opiekun". Dalej trop prowadzi do firmy zarejestrowanej na drugim końcu świata.
Odradzam korzystanie z usług "firm inwestycyjnych" zlokalizowanych poza obszarem Unii Europejskiej, a i w Unii unikania podmiotów zarejestrowanych na jej krańcach. Dla bezpieczeństwa najlepiej założyć, że wpłata do nich pieniędzy to pewny sposób na ich stratę.
Oszukańcze "firmy inwestycyjne" chętnie wybierają na miejsce swojej rejestracji odległe jurysdykcje o słabych regulacjach prawnych i iluzorycznym nadzorze. Oferta ich usług dla obywateli UE zwykle łamie prawo unijne np. gigantyczna dźwignia.
Czek na 4500 € z wehikułu czasu
Dla uwiarygodnienia zamieszczone są wywiady z rzekomo zadowolonymi użytkownikami. Jeden z nich Bartek komunikuje: "Pod koniec tygodnia zarobiłem łącznie 22 899zł.
Wypłaciłem kwotę 4500 € (19 265zł) i przeznaczyłem ją na kolejną
inwestycję. W ciągu 2 dni otrzymałem pierwszy czek pocztą – na kwotę
4500 €. Nie mogłem uwierzyć, że taka była rzeczywistość!” i zamieszcza czek jak niżej:
Bartek otrzymał czek na kwotę 4500 € (19 265zł) po pierwszych dwóch tygodniach inwestowania na CryptoBoom.
Wystarczy spojrzeć na datę na czeku 19-11-2004 aby zorientować się, że "coś jest nie tak". Kryptowaluta Bitcoin została wprowadzona dopiero pięć lat później w 2009 roku, a pierwsze kryptowaluty powstały w 2008 roku.
Krypto Bunga Bunga
Krótka historia kryptowalut i związana z tym ich ponadprzeciętna zmienność kursów pozwalają "firmom inwestycyjnym" w krótkim czasie "ograć" do zera niedoszłych "kryptomilionerów". Po "okiełznaniu" detalicznego forexu ciężar oszustw przesunął się na platformy kryptowalutowe słabiej uregulowane i nadzorowane.
Kiedy w Polsce zaczęto cywilizować rynek kryptowalut część firm z nim związanych przeniosła działalność w miejsca bardziej "przyjazne". Czy równie "przyjazne" dla ich klientów? Ci muszą się liczyć z tym, że w każdej chwili "kryptogiełda" może zniknąć, a razem z nią wszystkie "waluty" użytkowników. Przykładów "cudownych" upadłości i zniknięć znajdziecie w internecie sporo. Straty poszły w grube miliony.
Kup, trzymaj i zarabiaj
Amatorzy w odróżnieniu od profesjonalistów kierują swoje zainteresowania ku instrumentom o dużej zmienności (czytaj: dużym ryzyku). Myślą, że dzięki wielkim wahaniom kursów w krótkim czasie zmienią małą kwotę pieniędzy w wielką. Jest to myślenie życzeniowe sprzeczne z kilkusetletnimi osiągnięciami nauki o ryzyku.
Profesjonaliści skupieni są na minimalizowaniu ryzyka. Wyszukują papiery, na których mogą zarobić przy jednocześnie jak najmniejszej zmienność kursów (czytaj: jak najmniejszym ryzyku) czyli "kup, trzymaj ... i zarabiaj". Od lat zachęcam do zainteresowania się obligacjami rządowymi.
Dziwnym trafem "firmy inwestycyjne" nie oferują obligacji rządowych, a na "szkoleniach" temat instrumentów dłużnych jest pomijany. Jeśli nie potraficie zarobić na handlu obligacjami wniosek jest prosty: odpuście sobie jakiekolwiek "inwestowanie". Stracicie tylko jeszcze większe pieniądze.
Działaj rozsądnie. Nie ulegaj złudnym wizjom dużego i szybkiego
zysku oferowanym przez przestępców!!! W trosce o bezpieczeństwo Państwa
środków oraz danych ostrzegamy przed próbami oszustw związanych z
inwestowaniem na rynkach kryptowalut i Forex za pośrednictwem fałszywych
serwisów internetowych.
Być może komuś pokrzywdzonemu się przyda. Wzór pisma znaleziony w czeluściach internetu pod tytułem "Wzór pisma PROKURATURA/KNF". Przykład oparty o czujących się poszkodowanymi przez Fraktal Trader, ale szablon można wykorzystać w dowolnej sprawie dotyczącej potencjalnego oszustwa związanego z forexem.
…………………, dnia …………..
Do: Prokuratura Okręgowa w Warszawie ul. Chocimska 28 00 – 791 Warszawa Do: Komisja Nadzoru FInansowego Departament Postępowań Sankcyjnych i Praktyk Rynkowych (nr. sprawy: DPS-WSK.457.4.2019.AJ) ul. Piękna 20 00-549 Warszawa
Pokrzywdzony: imię i nazwisko adres telefon
ZAWIADOMIENIE
o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Działając w imieniu własnym, niniejszym na zasadzie art. 304 § 1 k.p.k. zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez:
Kamila PARTYKĘ (PESEL: 86...), adres prowadzenia działalności gospodarczej: ul. Samolotowa 7 lok. 98, 03-984 Warszawa, telefon: +48 789 292 845;
Damiana KARBOWIAKA (PESEL: 93...), adres prowadzenia działalności gospodarczej: ul. Samolotowa 7 lok. 98, 03-984 Warszawa, telefon: +48 789 292 845;
inne osoby współpracujące z w/w, prowadzące szkolenia forexowe pod nazwą „Fraktal Trader”
polegającego na tym, że w okresie co najmniej od …………… r. do ……………….. r., działając w Warszawie, Łodzi i zagranicą podczas szkoleń z inwestycji na rynku forex prowadzonych pod nazwą „Fraktal Trader” wykonywali bez wymaganego prawem zezwolenia czynności maklerskie polegające na:
oferowaniu instrumentów finansowych CFD poprzez nakłanianie mnie do otwarcia rachunku maklerskiego i handlu na instrumentach finansowych CFD w australijskiej firmie inwestycyjnej „Klimex Capital Markets Pty” Ltd, adres: Level 1, 309 George St,Sydney NSW 2000, Australia, w zamian za wynagrodzenie prowizyjne od „Klimex” zależne od wniesionego przez klienta depozytu; nie posiadając statusu agentów firmy inwestycyjnej ;
doradztwie inwestycyjnym poprzez instruowanie mnie odnośnie otwierania/zamykania/utrzymywania konkretnych pozycji na instrumentach finansowych CFD na platformie „Klimex”, czym doprowadzili mnie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie XX PLN (wpisać wysokość szkody z tytułu doradztwa)
zarządzaniu moim portfelem, w skład którego wchodziły instrumenty finansowe CFD, czym doprowadzili mnie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie XX PLN (wpisać wysokość szkody z tytułu zarządzania portfelem) tj. czyn z art. 178 Ustawy o obrocie instrumentami finansowymi w zw. z art. 286 § 1 k.k.
ponadto Kamil Partyka i Damian Karbowiak fałszywie zapewniali mnie odnośnie rzekomego doświadczenia zawodowego i kompetencji Kamila Partyki w zakresie handlu instrumentami finansowymi, twierdząc, jakoby Kamil Partyka przez kilka lat miał pracować w Wielkiej Brytanii w Banku „Goldman & Sachs” na stanowisku trader’a walutowego, zaś na oferowanych szkoleniach przekazuje kursantom wiedzę zdobytą na wspomnianym stanowisku pracy, podczas gdy informacja powyższa okazała się kłamstwem obliczonym na sprzedanie mi szkoleń forexowych, czym zostałem doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie XX PLN (wpisać koszty wykupionych szkoleń) tj. czyn z art. 286 § 1 k.k.
W związku z powyższym wnoszę o orzeczenie obowiązku naprawienia szkód wyrządzonych przestępstwem przez Kamila Partykę i Damiana Karbowiaka.
Ponadto wnoszę o:
doręczanie mi na zasadzie art. 140 k.p.k. wszelkich orzeczeń, zarządzeń, zawiadomień i odpisów, które prawo nakazuje doręczać stronom;
udzielenie mi na zasadzie art. 156 § 5 k.p.k. zezwolenia na przejrzenie akt postępowania;
powiadomienie mnie o terminie końcowego zaznajomienia z aktami postępowania i umożliwienie mi wzięcia w nim udziału;
Uzasadnienie
W tym miejscu należy opisać swoją historię współpracy z firmą „Fraktal Trader” z uwzględnieniem następujących informacji:
w jaki sposób pokrzywdzony trafił na szkolenia, kto sprzedawał szkolenia;
kiedy i gdzie pokrzywdzony uczestniczył w szkoleniach;
jakie obietnice składano pokrzywdzonemu przed wykupieniem szkoleń/w trakcie szkoleń;
jakie szkolenia wykupił pokrzywdzony, za jaką kwotę;
jak wyglądały szkolenia, czy pokrzywdzony był zapewniany, iż po odbyciu szkoleń będzie w stanie zarabiać na rynku forex;
czy pokrzywdzonego zapewniano o rzekomym doświadczeniu Kamila Partyki w pracy w banku inwestycyjnym w Wielkiej Brytani, kto o tym zapewniał?
czy pokrzywdzony był nakłaniany do otwarcia rachunku w „Klimex”, przez kogo;
w jakiej wysokości środki zdeponował pokrzywdzony na rachunku „Klimex”
czy pokrzywdzonemu tłumaczono, że „Klimex” nie zarabia na stratach kursantów, kto z FT udzielał wyjaśnień;
czy w trakcie szkoleń personel FT instruował pokrzywdzonego w jaki sposób ma zawierać transakcje, czy pokrzywdzonemu rekomendowano otwieranie/zamykanie konkretnych pozycji;
jaki był skutek doradztwa inwestycyjnego – wysokość straty/zysku;
czy pokrzywdzonemu oferowano usługę zarządzania portfelem (zarządzania kapitałem);
kto oferował zarządzanie portfelem/kapitałem;
czy pokrzywdzony zdecydował się powierzyć środki w zarządzanie FT;
czy pokrzywdzony zawierał umowę o zarządzanie kapitałem (dołączyć kopię umowy);
jaką kwotę pokrzywdzony powierzył w zarząd FT, czy kwota ta została utracona w całości, w części, bądź odnotował zysk, ile wynosiła prowizje za zarządzanie;
dane osób z firmy FT z którymi pokrzywdzony był w kontakcie;
ewentualnie inne zastrzeżenia lub informacje odnośnie działalności FT
………………………….
podpis
/Po wypełnieniu wzoru pismo należy wydrukować, własnoręcznie podpisać i wysłać listem poleconym na adres Prokuratury widoczny w nagłówku, w ciągu miesiąca powinni zostać Państwo przesłuchani w swoim miejscu zamieszkania, bez konieczności stawiennictwa w Warszawie/
Kto jeszcze pamięta sprawę pomiędzy Adrianem Szyngierą vel Spain lub Spainfx, a TMS Brokers dotyczącą rekwotowań? Kolega Adrian bardzo mocno nagłośnił swój przypadek w mediach, ale nigdy nie udostępnił społeczności wzorów pism. Kiedy rozwiązał swój problem zniknął z mediów, a miało być tak pięknie:
Zakładam nowy temat w związku z rozpoczęciem działalności publicznej i
pro bono na rzecz przywrócenia ładu i porządku na polskim rynku forex.
albo jeszcze piękniej:
Szanowni,
Ponieważ uważam że w jedności siła, zwracam się z następującym apelem:
poszukujemy ludzi pokrzywdzonych którym tms zrobił rekwotowania przez
ostatnie 10 (!) lat mamy sposób na odzyskanie pieniędzy od brokera, nie
tylko za tzw. czarny czwartek
Ile kosztowało brokera "zamknięcie ust" to nie wiem, ale nie wierzcie we wszystko co Wam mówią i piszą na forexie.
Fraktal Trader sp. z o.o. International sp. k. z siedzibą w Łodzi,
Fraktal Trader sp. z o.o. sp.k. z siedzibą w Łodzi,
FT Szkolenia S.C. z siedzibą w Cieszynie,
Fraktal Trader S.C. z siedzibą w Warszawie.
Fraktal Trader na liście ostrzeżeń publicznych KNF
Powód - postępowanie w sprawie o czyn z art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi - prowadzenie działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia lub upoważnienia - prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
„Kto bez wymaganego zezwolenia lub upoważnienia zawartego w odrębnych przepisach albo nie będąc do tego uprawnionym w inny sposób określony w ustawie, prowadzi działalność w zakresie obrotu instrumentami finansowymi, podlega grzywnie do 5 000 000 zł.”.
Na czym polega marketing usług maklerskich?
Po zmianach w prawie z 2017 roku mających na celu ukrócenie działania "łowców frajerów" co do zasady, jedynymi uprawnionymi podmiotami do prowadzenia marketingu usług maklerskich są:
firmy inwestycyjne w tym banki krajowe,
agenci firm inwestycyjnych (nadzorowani pośrednicy działający w imieniu i na rzecz danej firmy inwestycyjnej).
Obostrzenie to obejmuje również czynności polegające na pozyskiwaniu klientów lub potencjalnych klientów, w tym również informowanie o zakresie usług maklerskich lub instrumentach finansowych będących ich przedmiotem. Jedynym wyjątkiem jest przekazywanie informacji do szerokiej grupy klientów lub potencjalnych klientów, albo do nieokreślonego adresata.
Wprowadzenie nowych przepisów oznacza, że zagraniczne firmy inwestycyjne mogą reklamować swoje usługi maklerskie w Polsce jedynie za pośrednictwem nadzorowanego przez KNF agenta firmy inwestycyjnej. Korzystanie z usług agenta w działalności firmy inwestycyjnej powoduje z kolei, że na zagranicznej firmie inwestycyjnej ciąży wymóg prowadzenia działalności w Polsce w formie nadzorowanego oddziału.
Jak można sprawdzić w wyszukiwarce KNF podmiotów nadzorowanych zarówno firmy Fraktal Trader jak i broker, z którym współdziałają nie posiadają licencji KNF. Czy broker Klimex Capital Markets trafi na listę ostrzeżeń publicznych KNF?
Co ciekawe na stronie brokera podany jest adres australijski (Level 1, 309 George Street, Sydney NSW 2000), a jednocześnie drobnym drukiem zawarta jest informacja, że broker nie świadczy usług dla obywateli Australii. Dalej można wyczytać: marka Klimex CM jest autoryzowaną nazwą handlową firmy Vantage International Group Limited zarejestrowanej na Kajmanach i nadzorowanej przez tamtejszego regulatora (CIMA). No to powodzenia. Jak już koniecznie chcecie "przegrać" pieniądze na forexie to przynajmniej wybierajcie brokera "za rogiem".
Informacje na stronie Klimex Capital Markets
Gdzie się zapodziała Fraktal Trader sp. z o.o.?
W zestawieniu KNF nie ma firmy Fraktal Trader sp. z o.o. (KRS:0000719370) o kapitale 5.000zł w tym: Damian Karbowiak 90 udziałów o wartości 4.500zł, Kamil Partyka 10 udziałów o wartości 500zł. Firma w wymienionych wyżej spółkach komandytowych występuje jako komplementariusz czyli je reprezentuje i odpowiada za zobowiązania całym swoim majątkiem.
Jaki to aktualnie majątek, czy większy czy mniejszy od 5.000zł nie wiadomo gdyż w systemie KRS nie ma żadnego złożonego sprawozdania (stan na 25 marca 2020). Pierwszy rok obrotowy, za który należało złożyć sprawozdanie finansowe skończył się 31 grudnia 2018. Spółki komandytowe również nie złożyły sprawozdań (stan na 25 marca 2020). Wszystkie trzy firmy zarejestrowane są pod tym samym adresem - mieszkanie w bloku z wielkiej płyty. Uczcie się jak się można dobrze zabezpieczać przed ewentualnymi roszczeniami "trudnych" kursantów.
Czy wyżej wymienione podmioty wyczerpują listę zarejestrowanych w Polsce firm powiązanych osobowo lub kapitałowo z Fraktal Trader? Szukajcie ... a znajdziecie.
Ostrzeżenia KNF mają najprawdopodobniej związek z rywalizacją pomiędzy grupą szkoleniową skupioną wokół marki Fraktal Trader, a Fundacją Trading Jam reklamującą m.in. brokerów.
Na bakier z prawem czyli na czym polega oferowanie instrumentów finansowych?
Obok powołanego wyżej art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi warto poznać art. 72:
Oferowanie instrumentów finansowych
Przez oferowanie instrumentów finansowych rozumie się podejmowanie na rzecz emitenta papierów wartościowych, wystawcy instrumentu finansowego lub oferującego instrument finansowy czynności prowadzących do nabycia przez inne podmioty instrumentów finansowych, przez:
1)
prezentowanie, w dowolnej formie i w dowolny sposób, udostępnianych przez emitenta, wystawcę lub oferującego, informacji o instrumentach finansowych i warunkach ich nabycia, stanowiących wystarczającą podstawę do podjęcia decyzji o nabyciu tych instrumentów lub
2)
pośredniczenie w zbywaniu instrumentów finansowych nabywanych przez podmioty w wyniku prezentowania informacji, o których mowa w pkt 1, lub
3)
prezentowanie indywidualnie oznaczonym adresatom, w dowolnej formie i w dowolny sposób, udostępnianych przez emitenta, wystawcę lub oferującego informacji w celu:
a) promowania, bezpośrednio lub pośrednio, nabycia instrumentów finansowych lub
b) zachęcania, bezpośrednio lub pośrednio, do nabycia instrumentów finansowych.
Czyli co? Nie można ot tak sobie bez zezwolenia lub upoważnienia "naganiać" na forex? Wychodzi na to że nie. Wystarczy przeczytać ostatni podpunkt.
Gościem #125 TJS był Mateusz Ratajczak, autor książki "Łowcy z kotłowni.
Dziki świat finansowych naciągaczy", człowiek który widział to wszystko
od środka. Nawiążemy do finansowych naganiaczy, tzw. "łowcach
frajerów". O tym jak pracują, na kogo polują kim są i jak ich praca
wygląda od środka.
Dziki świat finansowych naciągaczy, Mateusz Ratajczak, #125 Trading Jam Session
Spis treści:
Wstęp, Opłacalność bycia " łowcą frajerów", Aplikacja i proces rekrutacji na stanowisko Account Manager, Czym jest boiler room/ kotłownia? Plan dnia w boiler room'ie, Co sprzedawał Mateusz Ratajczak jako Account Manager?, Zysk z obiecanych "inwestycji", Retencja- dział utrzymania klienta w boiler room'ie, Dwuetapowy proces psychomanipulacji, Pojęcie sekty ekonomicznej, Funkcjonowanie mafii ekonomicznej, Bilans działalności śledczej i dziennikarskiej, Formy zastraszenia Mateusza Ratajczaka, Czy pracownicy boiler room'u mogą znaleźć się na listach wyborczych?
Pytania i odpowiedzi:
Jak wygląda rozmowa prowadzona przez naciągacza?, Komentarz Mateusza Ratajczaka nt negatywnej opinii dotyczącej nagłośnienia działań telefonicznych naciągaczy, Czy naganiacze oraz pracownicy KNF wymieniali się stanowiskami?, Jak wyglądał przebieg rozmowy prowadzonej przez naciągacza?, W jaki sposób naciągacz się uwiarygadniał?, Jak wyglądał transfer pieniędzy od strony technicznej?, Czy odbywały się spotkania fizyczne z klientami?, Czy instrumenty finansowe, które były przedmiotem inwestycji, rzeczywiście istniały?, Czy w biurach były prostytutki?, Czy KDPW zwracało środki skoro były nadzorowane przez KNF?, Co się działo w sytuacji, kiedy klient chciał wypłacić środki?, Czy na podstawie dziennikarskiego śledztwa można ustalić procent sukcesu telefonicznych naciągaczy?, Ile wynosiły kwoty, które ludzie inwestowali?/ Ile wynosiły zarobki naganiaczy?, Ile wynosiły zyski całych firm?, Czy możesz zdradzić w jakiej firmie pracowałeś?, Kto był grupą docelową?, W jaki sposób można uchronić się przed inwestycją w firmie, która wyłudza pieniądze?, Czym jest retencja?
Cienka granica
Z komentarzy:
W Polsce nie trzeba iść do kotłowni aby zostać oszukanym, wystarczy iść
do banku i tam też oszukują w ten sam sposób... Można z tego wnioskować
że niektóre banki to też "kotłownie". Poszukajcie sobie kto sprzedawał
obligacje spółki GetBack i jak sprzedawali i weźcie to pod uwagę gdy
będziecie chcieli korzystać z usług tych banków. Chodzi w sumie głównie o
taki jeden bank którego nazwy tutaj nie będę wymieniał ale wg. mnie
szybko do tego dojdziecie o który chodzi.