Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brokerzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brokerzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lutego 2021

# Inwestor profesjonalny. Czy Wasz guru ma status inwestora profesjonalnego?

Inwestor profesjonalny. Czy Wasz guru ma status inwestora profesjonalnego?

Cienki Bolek czy inwestor profesjonalny?

Ze strony jednego z biur maklerskich:

Zgodnie z wymogami regulacyjnymi, Klientowi Banku, który dokonuje lub zamierza dokonywać transakcji na instrumentach finansowych oraz korzystać z usług inwestycyjnych, przyznawana jest jedna z trzech następujących kategorii Klienta według zasad MiFID:
  • Klient Detaliczny, któremu przysługuje najwyższy poziom ochrony ze strony Banku,
  • Klient Profesjonalny, któremu przysługuje poziom ochrony niższy niż w przypadku Klienta Detalicznego, albowiem zgodnie z MiFID Bank zakłada, że Klient Profesjonalny posiada odpowiedni poziom wiedzy i doświadczenia pozwalający na prawidłową ocenę ryzyka związanego z dokonywanymi decyzjami inwestycyjnymi,
  • Uprawniony Kontrahent, któremu przysługuje najniższy poziom ochrony ze strony Banku, albowiem zgodnie z MiFID Bank zakłada, że Uprawniony Kontrahent posiada rozległą wiedzę na temat działania rynków instrumentów finansowych.

Ze strony jednego z brokerów:

W celu uzyskania statusu Klienta Profesjonalnego należy spełniać przynajmniej dwa z trzech następujących warunków:
  • Należy zawrzeć transakcje na odpowiednim rynku, ze średnią częstotliwością co najmniej 10 transakcji na kwartał w ciągu czterech ostatnich zamkniętych kwartałów, dla których każdorazowo wymagana (nominalna) wartość wynosiła 50.000 euro,
  • Należy posiadać portfel instrumentów finansowych, łącznie ze środkami pieniężnymi wchodzącymi w jego skład o równowartości co najmniej wyrażonej w złotych kwoty 500 000 euro,
  • Należy posiadać doświadczenia w sektorze finansowym przez co najmniej rok na stanowisku, które wymaga wiedzy zawodowej dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych lub usług maklerskich.

Kto to wymyślił?

Dyrektywa w sprawie rynków instrumentów finansowych (ang. Markets in Financial Instruments Directive, MiFID) – obowiązujące od 30 kwietnia 2004 prawo dotyczące 30 państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego (27 członków Unii Europejskiej oraz Liechtenstein, Norwegia, Islandia), którego główne cele ustanowienia to zwiększenie i regulacja konkurencji rynkowej oraz ochrony klientów na europejskich rynkach finansowych usług inwestycyjnych.

Dyrektywa Unii Europejskiej 2004/39/EC MIFiD została uchwalona w roku 2004 zastępując Dyrektywę o Usługach Inwestycyjnych z roku 1993.

Wytyczne MiFID obejmują wszystkie banki, brokerów, giełdy, doradców inwestycyjnych i większość instytucji świadczących usługi finansowe na rynku kapitałowym.

Instrumenty finansowe, do których mają zastosowanie przepisy MiFID to zbywalne papiery wartościowe (w tym akcje), instrumenty rynku pieniężnego, jednostki funduszy inwestycyjnych, walutowe kontrakty terminowe typu forward, walutowe transakcje opcyjne, umowy terminowe na stopę procentową oraz instrumenty pochodne dotyczące przenoszenia ryzyka kredytowego.

Dyrektywa MiFID została uchylona w 2014 r. przez Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniająca dyrektywę 2002/92/WE i dyrektywę 2011/61/UE - czyli tzw. Dyrektywę MIFID II.

MIFID II na stronach angielskiej Wikipedii.

MIFID II na stronach  ESMA (The European Securities and Markets Authority - Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych).

MIFID II to pakiet regulacyjny składający się z:

MiFID w polskiej wersji językowej na stronach unijnych

Co trzeba zapamiętać? 

Wystarczy jedno: klientowi detalicznemu przysługuje najwyższy poziom ochrony. Czy warto być "inwestorem profesjonalnym" zdecydujcie sami. Ja ignoruję wszelkie namowy na uzyskanie statusu "inwestora profesjonalnego". 

O co pytać swojego "guru"?

Przynajmniej o to czy posiada status "inwestora profesjonalnego" w tym, czy jego portfel ma równowartość co najmniej 500.000 euro. Bo jak nie ma ... to co? Chce z Waszych pieniędzy nazbierać na "profesjonalne depo"? Niech najpierw sam zarobi potem "uczy".

Czy 5000.000 euro to dużo? To jest naprawdę mała kwota. Uwierzcie mi to jest strasznie mała kwota. Tak niewielką kwotę potrafi bardzo szybko zarobić nie jeden "guru", a byli i tacy co zarabiali miliony w jeden dzień. Wystarczy rozejrzeć się po internecie. Pierwszy z brzegu przykład:

Z 50 do 300 dolarów czyli 500% dziennie
Jakie to proste. Wykładacie jedno euro na początkowe "depo" i przy 500% dziennego przyrostu zaledwie po ośmiu dniach już macie 1.679.616 euro. Trzy razy więcej niż potrzeba. Policzcie sami czy mam dobry kalkulator w telefonie. No banał. A przy tym skromność. Sami prowadzicie jakieś tanie zatruwające powietrze niemodne auto zamiast jeździć z kierowcą najnowszą elektryczną Teslą. Jak jeszcze "popracujecie" jeden dzień dłużej będzie Was stać na najdroższego konia.
O co jeszcze zapytać?:

środa, 30 grudnia 2020

# Szkolenie. Dlaczego nie masz szans z brokerem?

Szkolenie. Dlaczego nie masz szans z brokerem?

Z kim musi zmierzyć się forexowy gracz?

Posłuchajcie człowieka, który dba o to abyście nie mogli wygrać z brokerem. Mirosław Skiba uchyla rąbka "tajemnicy", albo i nie. Wyszedł spod ręki prof. dr hab. Krzysztofa Jajugi (Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu), którego chyba nie trzeba przedstawiać. Jeśli nie macie tego wszystkiego o czym będzie mowa w jednym palcu to czego szukacie na forexie?

Gościem #134 #TJS był Mirosław Skiba, który przedstawi nam "teorię wszystkiego" . Poniżej kilka słów o nim.

Ukończył Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu, gdzie - pod okiem prof. dr hab. Krzysztofa Jajugi - w swojej pracy dyplomowej rozpoczął badania nad zachowaniem się rynków finansowych i wyjaśnianiem zachodzących na nich zjawisk. Swoje 15-letnie doświadczenie zawodowe zdobywał w największych w Polsce domach maklerskich – zawsze w dziale tradingu, a ostatnio w DM #BOŚ był jego dyrektorem. Obecnie pełni funkcję CEO w spółce #Conotoxia Ltd., świadczącej usługi na rynku Forex, należącej do grupy kapitałowej Cinkciarz.pl. Osobiście pasjonat rynków, a także inwestor indywidualny. W swoich analizach jest zwolennikiem podejścia ilościowego.

Teoria Wszystkiego – reguła rządząca światem inwestycji, Mirosław Skiba, #134 TJS

Ile trzeba zapłacić za nic?

Materiał nagrania na poziomie szkolnym, a jakże odległy od infantylnych forexowych "wykładów", za które płacicie po kilka tysięcy złotych. W ich trakcie pokazują Wam wykresy "pozornych korelacji", które na rzeczywistym rynku nie istnieją i nie działają. Przykładowo mówią aby ustawiać dwa razy większy zysk (TP) niż stratę (SL). Tymczasem kombinacja TP i SL nie zmienia prawdopodobieństwa, ani przewagi brokera. Płacicie za bezwartościowy w praktycznym użyciu materiał. Nie wiadomo czy prowadzący "zapomnieli" program ze szkoły czy mają "układ" z brokerem i mówią w jego interesie.

Czy wiedza o przyszłości popłaca?

W nagraniu przedstawiona jest sytuacja gdy gracz zna przyszły zysk na akcję (EPS) i zostaje postawione pytanie o ile strategia oparta na tej wiedzy wyprzedzi strategię "kup i trzymaj" (34:00). Okazuje się, że nie wyprzedzi. "Ślepa" strategia "kup i trzymaj" będzie lepsza. Wyjaśnienie stanowi "regresja pozorna". Regresja pozorna ma miejsce, gdy zmienne objaśniające wykazują zbliżony trend do zmiennej objaśnianej.

Literatura polecana przez Mirosława Skibę:
  1. Ekonometria. Metody i ich zastosowanie Aleksander Welfe.
  2. Ekonometria Rozwiązywanie problemów z wykorzystaniem programu GRETL.
  3. Metody ekonometryczne i statystyczne w analizie rynku kapitałowego pod red. Krzysztofa Jajugi

Program GRETL autorstwa Allina Cottrella z Uniwersytetu Wake Forest w Północnej Karolinie możecie pobrać i używać bezpłatnie (licencja GNU). Przykłady użycia znajdziecie w publikacji "Ekonometria Rozwiązywanie problemów z wykorzystaniem programu GRETL" napisanej przez Tadeusza Kufla. Powodzenia w gonieniu "króliczka".

Jak ograć najlepszych forexowych graczy?

Mirosław Skiba preferuje metody ilościowe. Okazuje się, że już podstawowe narzędzia jak geometryczny ruch Browna i krzywa Gaussa wystarczają do pokonania graczy. Będzie Wam łatwiej wyobrazić sobie o co chodzi gdy przyjmiecie, że ogół forexowych graczy zostaje sprowadzony do jednego gracza czyli do gry "jeden na jeden". 

Broker to prywatna firma nakierowana na zysk. Źródłem pieniędzy dla niej są wpłaty wnoszone przez graczy.

Jak to się zaczęło?:
Hipoteza błądzenia losowego na forexie

Króliczek

wtorek, 14 maja 2019

# Nie mów nikomu ile tracisz na forexie. Komunikat KNF wyniki klientów 2014-2018

Nie mów nikomu ile tracisz na forexie. Komunikat KNF wyniki klientów 2014-2018

Komunikat KNF


Komunikat Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego
na temat wyników klientów na rynku Forex

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) przedstawia wyniki klientów osiągnięte na rynku Forex za rok 2018 wraz z uzupełnieniem - danymi za cztery poprzednie lata. Bazują one na metodologii opartej o zrealizowany wynik per saldo klienta na koniec roku kalendarzowego, będący efektem transakcji zrealizowanych w danym roku na platformach transakcyjnych umożliwiających inwestowanie w pozagiełdowe instrumenty pochodne.


Z danych UKNF wynika, że w 2018 roku zdecydowaną większość inwestorów dokonujących transakcji na rynku Forex za pośrednictwem krajowych domów maklerskich i biur maklerskich stanowili klienci detaliczni z 98,87% udziałem w liczbie aktywnych klientów.

Wyniki klientów na rynku Forex w latach 2014-2018
Wyniki klientów na rynku Forex w latach 2014-2018

Z powyższego zestawienia wynika, że w 2018 roku wzrósł odsetek klientów osiągających zysk, zmalała również w porównaniu z 2017 r. łączna wartość zrealizowanej straty klientów oraz średnia strata per klient.

Działalność inwestycyjna na rynku Forex przynosi straty zdecydowanej większości klientów. Uwzględniając powyższe UKNF podkreśla, że instrumenty pochodne rynku OTC cechują się wysokim poziomem ryzyka i powinny być nabywane wyłącznie przez inwestorów dysponujących odpowiednią wiedzą i doświadczeniem oraz akceptujących ryzyko utraty całości zainwestowanych przez nich środków.

Komunikat KNF

Rozkład Pareto rządzi


Czego możecie się spodziewać? W okresie 5 lat stracicie cztery razy średnio po 16.700zł i raz wygracie średnio 15.000zł. To wystarczy abyście ... grali dalej. Rozkład Pareto 20/80 utrzymuje się od lat. Zmiany w regulacjach "na korzyść" grających jak i "wysiłki" szkoleniowców nad poprawą wyników absolwentów nie przyniosły żadnej ilościowej zmiany.

Dobra informacja dla brokerów jest taka, że jeszcze nigdy tak dużo ludzi nie grało aktywnie na forexie.

Przewaga brokera nad graczami (spread) to ułamek ceny zapisywany w przypadku zdecydowanej większości par walutowych na czwartym miejscu po przecinku. Ta "symboliczna" przewaga pozwala wygenerować dla brokerów setki milionów. 

Tylko nie mów nikomu


Jak często ofiary forexowych bukmacherów przyznają się do strat? Sądząc po internecie bardzo rzadko, a przecież przegrywających jest cztery razy więcej. Wstyd przed "frajerstwem", wstyd przed rodziną, partnerem, partnerką, wstyd przed znajomymi skutecznie powstrzymuje przed wyjawieniem prawdy.

Stracone pieniądze lubią ciszę.

środa, 27 marca 2019

# XTB z rekordową karą od KNF nagrodzony na Invest Cuffs 2019

XTB z rekordową karą od KNF nagrodzony na Invest Cuffs 2019

9,9 miliona kary od KNF


We wrześniu 2018 roku X-Trade Brokers Dom Maklerski otrzymał rekordową karę od nadzoru finansowego:

Komunikat z 404. posiedzenia Komisji Nadzoru Finansowego w dniu 18 września 2018 r.

Komisja jednogłośnie nałożyła na X-TRADE BROKERS Dom Maklerski Spółka Akcyjna (dalej „X-TRADE BROKERS”) karę pieniężną w wysokości 9,9 miliona złotych, na podstawie art. 167 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 167 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o nadzorze makroostrożnościowym nad systemem finansowym i zarządzaniu kryzysowym w systemie finansowym, za istotne naruszenie między innymi art. 83a ust. 3 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi w związku ze świadczeniem usług maklerskich bez uwzględnienia najlepiej pojętego interesu klienta.

X-TRADE BROKERS w ramach prowadzenia działalności maklerskiej w zakresie wykonywania zleceń nabycia lub zbycia instrumentów finansowych na rachunek dającego zlecenie oferował swoim klientom możliwość inwestowania na rynku OTC instrumentów pochodnych (tzw. rynek forex), w modelu „market maker” - był wystawcą instrumentów finansowych na platformie transakcyjnej oraz odpowiadał za bieżące kwotowanie ich cen. Ww. podmiot monitorował odchylenia cenowe zapewniając, aby ceny transakcyjne nie odbiegały znacząco od cen instrumentów bazowych. X-TRADE BROKERS stosował w systemach transakcyjnych niesymetryczne ustawienie parametru deviation, wprowadzając ograniczenie odchylenia ceny z chwili złożenia zlecenia od ceny z momentu realizacji zlecenia, w przypadku zmiany ceny kierunkowo korzystnej dla klienta, natomiast pozostawił bez ograniczeń odchylenie ceny ze zlecenia od ceny z momentu realizacji zlecenia, w przypadku zmiany ceny danego waloru na niekorzyść klienta. Ponadto w odniesieniu do określonej kategorii klientów podlegających obserwacji przez Dział Tradingu, jako narzędzie służące dodatkowej weryfikacji ceny w złożonych przez nich zleceniach X-TRADE BROKERS stosował ustawiony na jednej z platform transakcyjnych tzw. parametr delay, powodujący w praktyce wstrzymywanie egzekucji zleceń takich klientów na czas określony tym parametrem wyrażony w milisekundach.

W toku postępowania ustalono, że:
  • w okresie od dnia 1 stycznia 2014 r. do dnia 31 maja 2015 r. X-TRADE BROKERS stosował niesymetryczne ustawienie parametru deviation w ramach egzekucji zleceń klientów w modelu instant (gdzie zagwarantowano, że realizacja zlecenia nastąpi po cenie zawartej w zleceniu) w sposób, który skutkował tym, że realizował zlecenia klientów w przypadku zmiany ceny danego instrumentu finansowego w sposób korzystny dla X-TRADE BROKERS (jako drugiej strony transakcji), a odrzucał powyżej ustalonego parametru zlecenia klientów w przypadku zmiany ceny w sposób dla klienta korzystny, a niekorzystny dla X-TRADE BROKERS, 
  • X-TRADE BROKERS nie informował potencjalnych klientów o dokładnym sposobie świadczenia usług maklerskich wykonywania zleceń w modelu instant, w zakresie stosowania parametru deviation – w okresie od dnia 1 stycznia 2014 r. do dnia 6 marca 2016 r., w zakresie jego niesymetrycznego ustawienia – w okresie od dnia 1 stycznia 2014 r. do dnia 31 maja 2015 r. oraz w zakresie stosowania opóźnienia realizacji zleceń wybranych klientów (stosowanie parametru delay) – w okresie od dnia 1 stycznia 2014 r. do dnia 15 marca 2016 r.
Fundamentalną zasadą z punktu widzenia sposobu postępowania firmy inwestycyjnej w relacjach z klientami jest obowiązek działania w zgodzie z najlepiej pojętym interesem klientów. Zasada ta dotyczy również stadium przedkontraktowego, czyli relacji firmy inwestycyjnej z potencjalnym klientem. W praktyce oznacza to, że firma inwestycyjna powinna w odniesieniu do klientów dokładać najwyższej staranności jakiej można wymagać od podmiotu zawodowo wykonującego działalność, a obowiązek działania z uwzględnieniem najlepiej pojętego interesu klienta jest podstawowym elementem treści każdej czynności maklerskiej z katalogu usług maklerskich. Z normatywnego ujęcia kategorii najlepiej pojętego interesu klienta wynikają konsekwencje polegające na tym, że kryterium to podlega ocenie obiektywnej, co oznacza, że firma inwestycyjna interes każdego klienta lub potencjalnego klienta powinna traktować w wymiarze najwyższej staranności. Na gruncie niniejszej sprawy dotyczy to stosowania przez X-TRADE BROKERS niesymetrycznego ustawienia parametru deviation zaburzającego równowagę stron transakcji w sposób niekorzystny dla klientów oraz powinności co do rzetelnej, zrozumiałej i kompletnej informacji kierowanej do potencjalnych klientów w zakresie dokładnego sposobu wykonywania ich zleceń w modelu instant. Tylko taka informacja zapewnia bowiem potencjalnemu klientowi najpełniejszą, czyli zgodną z jego najlepiej pojętym interesem wiedzę umożliwiającą podjęcie świadomej decyzji inwestycyjnej i daje podstawy do rzetelnej oceny świadczonej usługi maklerskiej.

Powalająca skala oszustwa


Sprawę ujawnił "Puls Biznesu" w artykule z 13 listopada 2017 "Prokuratura prześwietla XTB". Kontrola KNF weszła do spółki w marcu 2016 celem sprawdzenia okresu od 1 stycznia 2014 do 16 marca 2016 roku. We wrześniu postawiła 49 zarzutów naruszenia prawa i wewnętrznych regulaminów oraz wydała 47 zaleceń pokontrolnych. Główny zarzut to stosowanie niesymetrycznych parametrów realizacji zleceń. Straty klientów mogły wynieść od 8 milionów do 23,5 miliona, a uwzględniając "niewykorzystane szanse" klientów nawet 84 miliony i dotyczyć 220.000 zleceń. Dla porównania zysk XTB za 2016 wyniósł 78 milionów.

Na przełomie lutego i marca 2017 KNF zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnieniu przestępstwa przez władze spółki z art. 286KK czyli oszustwa. Śledztwo zostało wszczęte 18 sierpnia 2017 przeciwko 6 osobom z byłych i obecnych władz spółki.

Co ukrywa KNF?


KNF wszczęła postępowanie administracyjne o nałożenie kary na brokera dopiero 14 listopada 2017 czyli dzień po publikacji "Pulsu Biznesu" i rok od sporządzenia protokołu z kontroli (październik 2016). Czy to był administracyjny "delay"? Więcej: "XTB grozi kara do 25 mln zł".

Są i inne wątki. Krzysztof Kramarczyk jeden z największych i najaktywniejszych klientów brokera również złożył zawiadomienie do prokuratury. Jego problemy z "zacinaniem się" platformy transakcyjnej rozpoczęły się w lutym 2014 roku. Gdy dowiedział się o kontroli KNF poprosił o udostępnienie jej wyników. Odmówiono mu, wtedy złożył zawiadomienie aby jako osoba poszkodowana mógł uzyskać wgląd. Prokuratura oceniła straty Kramarczyka na nie mniej niż 7 milionów. Co ciekawe dopiero po jego doniesieniu to samo zrobiła KNF.  Kolejny "delay"? Więcej: "Inwestor na wojnie z XTB".

Najnowszy wątek dotyczy zamykania zleceń po 365 dniach. Zawiadomienie złożył Pan Łukasz. Sprawa w samym roku 2017 może dotyczyć 8 tysięcy zleceń i 980 klientów. Więcej: "Groźba roszczeń zawisła nad XTB".

Nagrody dla XTB na Invest Cuffs 2019


Tytuł Polskiego Brokera Forex Roku otrzymał: X-Trade Brokers DM S.A. 
Tytuł Polskiego Brokera CFD Roku otrzymał: X-Trade Brokers DM S.A.

Nie wiadomo jakie argumenty przekonały kapitułę konkursu, w której zasiada prezes XTB Omar Arnaout do przyznania kontrowersyjnych nagród. Wiadomo czym kierują się inwestorzy - własnymi pieniędzmi - w "nagrodę" kurs spółki od debiutu w maju 2016 roku systematycznie spada.
Kurs akcji XTB od debiutu na giełdzie
Kurs akcji XTB

Pozostałe nagrody dla X-Trade Brokers:
Produkt Roku: Akcje i ETFy z całego świata
Kampania Marketingowa Roku: "Kurs inwestowania z Traderem21"

Niestety nie ma kategorii: "Największy Kanciarz Roku".

piątek, 8 września 2017

# Komunikat KNF na temat wyników klientów na rynku Forex w latach 2016-2017

Komunikat KNF na temat wyników klientów na rynku Forex w latach 2016-2017Wyniki klientów forex 2016-2017


Komisja Nadzoru Finansowego przedstawia wyniki klientów osiągnięte na rynku Forex w latach 2016-2017. Bazują one na metodologii opartej o wynik per saldo klienta na koniec danego okresu, będący efektem transakcji zrealizowanych na wszystkich klasach instrumentów pochodnych.

Z danych UKNF wynika, że w I połowie 2017 r. zdecydowaną większość inwestorów dokonujących transakcji na rynku Forex stanowili klienci detaliczni z 99,89% udziałem w liczbie aktywnych klientów. Na koniec 2016 r. udział klientów detalicznych w liczbie aktywnych klientów wyniósł 99,84%.

W I połowie 2017 r. w porównaniu do danych za I półrocze 2016 r. o ponad 11,3% zmniejszył się średni zysk przypadający na klienta, co przy zbliżonych wartościach średnich strat w ww. okresach przyczyniło się do obniżenia średniego wyniku osiągniętego przez klienta.

Najbardziej popularnymi kategoriami instrumentów w I połowie 2017 r., podobnie jak w całym 2016 r., były instrumenty zaliczane do kategorii FOREX CFD oraz Index CFD.

Jednocześnie UKNF przypomina, że pomimo faktu, iż prezentowane przez domy maklerskie wyniki klientów uzyskiwane na poszczególnych klasach instrumentów pochodnych w krótkich horyzontach czasowych (cyklach kwartalnych) wskazują na wyższy odsetek klientów osiągających zysk, to w dłuższym horyzoncie czasowym ok. 80% klientów dokonujących transakcji na rynku Forex nadal ponosi stratę.


Źródło: Komunikat KNF na temat wyników klientów na rynku Forex w latach 2016-2017
Wyniki klientów na rynku forex w latach 2016-2017
Wyniki klientów na rynku forex w latach 2016-2017
Następny komunikat za 2014-2018
Poprzedni komunikat za 2016

wtorek, 25 kwietnia 2017

# Komunikat w sprawie wyników osiąganych przez inwestorów na rynku Forex w 2016

Komunikat w sprawie wyników osiąganych przez inwestorów na rynku Forex w 2016Zyskowność rachunków 2016


Z badania przeprowadzonego przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) wśród krajowych domów maklerskich i biur maklerskich oferujących klientom możliwość inwestowania na rynku Forex w ramach internetowych platform transakcyjnych wynika, że w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 31 grudnia 2016 r.:
  • ok. 79,3% aktywnych klientów korzystających z internetowych platform transakcyjnych rynku Forex poniosło stratę; 
  • ok. 20,7% aktywnych klientów korzystających z internetowych platform transakcyjnych rynku Forex osiągnęło zysk.
Przedmiotowe wyniki podobnie, jak w poprzednich latach, bazują na metodologii opartej o wynik per saldo klienta na koniec roku, będący efektem transakcji zrealizowanych na wszystkich klasach instrumentów pochodnych.

UKNF zwraca uwagę, że pomimo faktu, iż prezentowane przez domy maklerskie wyniki klientów uzyskiwane na poszczególnych klasach instrumentów pochodnych w krótkich horyzontach czasowych (cyklach kwartalnych) wskazują na wyższy odsetek klientów osiągających zysk, to w dłuższym horyzoncie czasowym, finalnie ok. 80% klientów dokonujących transakcji na rynku Forex ponosi stratę.

Prowadzone przez UKNF badania wyników klientów na rynku Forex w latach 2012-2016 wskazują, iż proporcja ta utrzymuje się na podobnym poziomie i jest zbliżona do wyników badań prowadzonych przez inne organy nadzoru z Unii Europejskiej.
 
 

środa, 19 października 2016

# HFT broker rezygnuje z forexu

HFT broker rezygnuje z forexuOświadczenie


Zarząd HFT Brokers podjął decyzję o przemodelowaniu strategii rozwoju spółki, wyznaczając nowe obszary aktywności i ekspansji biznesowej. Spółka odchodzi od obszaru Forexu i stawia na intensywny rozwój projektów inwestycyjnych.

Od 2014 roku historia HFT Brokers to przykład tego, jak nowy i  nieznany wówczas gracz może zrewolucjonizować krajowy rynek detaliczny Forex. W bardzo krótkim okresie udało nam się zyskać zaufanie tysięcy polskich klientów, którzy docenili jakość naszej propozycji - tak w zakresie samej oferty, jak również w innowacyjnym sposobie obsługi naszych inwestorów i ich transakcji. Praktycznie od początku działalności, w każdym miesiącu nasz portfel bardzo dynamicznie się rozwijał, tak w zakresie ilości naszych klientów, przyrastających depozytów, jak i wolumenów zrealizowanych obrotów. Innowacyjność HFT Brokers została również doceniona wieloma nagrodami: statuetką Byki i Niedźwiedzie Gazety Parkiet, wyróżnieniem Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych oraz trzema statuetkami FXCuffs.

Jednak ostatnie lata to również okres przemian dla całej branży. Postępujące zmiany regulacyjne, ustawowe wymogi kapitałowe nakazujące utrzymywać domowi maklerskiemu bardzo wysokie fundusze własne (pozwalające na wzrost wolumenów transakcji), sprawiają, że w HFT Brokers musieliśmy dokonać wyboru dalszej, efektywnej ścieżki rozwoju.

Podstawą podjęcia decyzji była następująca analiza: od stycznia do września 2016 w linii Forex zrealizowaliśmy przychody na poziomie około 2 mln zł z kapitałami na poziomie około 5 mln. Według naszych analiz,  rozwijanie oferty Forex w roku 2017 oznaczałoby potrzebę podwyższenia kapitału do wartości około 40 mln.

Z kolei w ramach naszej drugiej linii biznesowej jaką jest oferowanie akcji, obligacji, funduszy inwestycyjnych w tym samym okresie osiągnęliśmy prawie 11  mln złotych przychodów i obecny wynik jesteśmy w stanie zwielokrotnić bez dodatkowego zaangażowania kapitałowego. Przychody z tytułu oferowania są efektem działań, które podejmowaliśmy w tym roku w celu zdywersyfikowania źródeł naszych przychów - jak się okazało -  z powodzeniem.

Zatem Zarząd w oparciu o analizę prognozowanej stopy zwrotów z kapitału obydwu linii biznesowych uznał, że kontynuacja oferty FX jest nieefektywna ekonomicznie oraz obarczona zbyt wysokim ryzykiem niepewności co do przyszłych wyników. W związku z powyższym HFT Group SA, jako właściciel HFT Brokers, w porozumieniu z Zarządem odstąpił od planowanego podwyższenia kapitału domu maklerskiego. To, nad czym pracujemy obecnie - to zapewnienie wszystkim naszym klientom segmentu Forex jak najlepszych zasad kontynuacji świadczonych usług. Aktualnie jesteśmy w trakcie negocjacji służących zachowaniu ciągłości jak najlepszych warunków transakcyjnych oraz oferty dla tych klientów, którzy po wygaszeniu oferty Forex (planowanym do 30 listopada br.) zdecydują się na skorzystanie z oferty nowego partnera.

W dniu 18 października Zarząd HFT Brokers przedstawił Radzie Nadzorczej projekt nowej strategii rozwoju HFT Brokers w latach 2017 - 2018. Nasza wizja zakłada, że dalszy dynamiczny rozwój HFT Brokers będzie opierał się o nowe produkty z linii oferowania:

  • akcji i obligacji na rynku publicznym i niepublicznym,
  • nowych produktów inwestycyjnych typu treasury,
  • nowych rozwiązań "szytych na miarę" dla klientów z segmentu private banking,
  • oferowania jednostek funduszy inwestycyjnych zamkniętych i otwartych,
  • usług typu custody dla towarzystw funduszy inwestycyjnych.
Od kilku miesięcy pracujemy nad poszerzeniem naszej oferty o  zupełnie nowe projekty, o których będziemy chcieli niebawem poinformować rynek. Efektem tego było m.in. zawarcie strategicznej umowy ramowej z jednym z wiodących banków w Polsce, na prowadzenie rachunków papierów wartościowych i rachunków pieniężnych na potrzeby nowych produktów.

Jeśli zaś chodzi o naszych obecnych Klientów - aktualnie niezależnie od zakończenia rozmów z XTB, wciąż prowadzimy negocjacje z potencjalnymi partnerami, którzy byliby w stanie z zachowaniem najwyższych standardów obsługi, kontynuować na rzecz naszych Klientów usługi. To co jest dla nas bardzo ważne w tych rozmowach to:

  • pełne bezpieczeństwo prawne naszych Klientów,
  • dostępność tych samych kontraktów, jakie są obecnie w ofercie HFT Brokers,
  • zaproponowanie naszym Klientom atrakcyjnych warunków (rabaty, cashbacki, itp.),
  • będziemy dążyli do tego, żeby wszystkie pozycje naszych Klientów, którzy wyrażą zgodę na przejście będą odwzorowane, bez konieczności ich zamykania w HFT Brokers.
Mamy świadomość, że warunki jakie stawiamy są wymagające, ale to wszystko dlatego, że zależy nam na wynegocjowaniu dla naszych Klientów jak najlepszej nowej oferty. Nasze wymagania powodują, że nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że rozmowy skończą sukcesem, ale będziemy Was o tym informować na bieżąco. Jako ostatnie zdanie: naszym głównym celem w najbliższych tygodniach jest świadczenie usług na niezmienionym poziomie - nasi Klienci to doceniają, utrzymując w HFT Brokers swoje pozycje, dokonując wpłat i wypłat w normalnym trybie. Innymi słowy - do końca listopada pracujemy w niezmieniony sposób, a każda informacja o postępie rozmów będzie publikowana w tym miejscu jako priorytetowa.

Pozdrawiamy, Zespół HFT Brokers

O co chodzi


Najważniejsze z oświadczenia wyżej:
Podstawą podjęcia decyzji była następująca analiza: od stycznia do września 2016 w linii Forex zrealizowaliśmy przychody na poziomie około 2 mln zł z kapitałami na poziomie około 5 mln. Według naszych analiz, rozwijanie oferty Forex w roku 2017 oznaczałoby potrzebę podwyższenia kapitału do wartości około 40 mln.
No tak, tylko skąd wziąć 40 milionów? A nawet je mając, czy jest sens "mrozić" 40 milionów dla 2 milionów przychodu?

HFT


Domyślam się, że HFT miało symbolizować szybkość działania ... i udało się ... tak szybko jeszcze żaden polski broker nie wyszedł z forexu.

Moje zdanie napisane na początku 2015 roku: No ... nie wiem czy taka nazwa to dobry pomysł marketingowy.

Wspomnień czar


Uroczystość Wręczenia Nagród Za Osiągnięcia w 2015 roku: Tomasz Uściński, HFT Brokers DM S.A. 

niedziela, 11 stycznia 2015

# Ile można dostać od forexowego brokera za jednego poleconego klienta?

Ile można dostać od forexowego brokera za jednego poleconego klienta?

Program partnerski


Nie podam o jakiego brokera chodzi bo nie o to chodzi.

Broker płaci od 200 do 600 dolarów "od głowy". Kwota uzależniona jest od kraju pochodzenia "dawcy kapitału" i ilości "nagonionych". I tu ciekawa informacja. Klienci z Polski należą do najwyżej wycenianych. W przedziale do 5 pozyskanych klientów broker płaci po 500 dolarów "od sztuki", w przedziale 6-10 pozyskanych po 550 i powyżej 10 pozyskanych po 600.

Program partnerski - stawki prowizji za klienta z Polski
Program partnerski - stawki prowizji za klienta z Polski

Nie wiadomo czy płakać czy ...

Nie wiadomo czy broker tak wysoko wycenia Polaków ze względu na ich bogactwo czy ze względu na skłonność do tracenia pieniędzy. Jedno co jest pewne. Jest bardzo pewny swego czyli, że na tym nie straci. Skąd to wie?

Do poczytania:
MLM - multi level marketing - sprzedaż wielopoziomowa na forexie

środa, 8 października 2014

# Komunikat w sprawie wyników osiąganych przez inwestorów na rynku forex w 2013

Komunikat w sprawie wyników osiąganych przez inwestorów na rynku forex w 2013Zyskowność rachunków w 2013


Z badania przeprowadzonego przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) wśród krajowych domów maklerskich i biur maklerskich oferujących klientom możliwość inwestowania na rynku forex w ramach internetowych platform transakcyjnych wynika, że w okresie od 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2013 r.:

• ok. 81% aktywnych klientów korzystających z internetowych platform transakcyjnych rynku forex poniosło stratę,

• ok. 19% aktywnych klientów korzystających z internetowych platform transakcyjnych rynku forex osiągnęło zysk.

UKNF przypomina, że inwestowanie z wykorzystaniem dźwigni finansowej wiąże się z wysokim ryzykiem, a ewentualna strata może być wyższa niż początkowy depozyt.

wtorek, 2 lipca 2013

# Komunikat w sprawie wyników osiąganych przez inwestorów na rynku forex za 2012

Komunikat w sprawie wyników osiąganych przez inwestorów na rynku forex za 2012Komunikat w sprawie wyników osiąganych przez inwestorów na rynku forex

Z badania przeprowadzonego przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) wśród krajowych domów maklerskich oferujących klientom możliwość inwestowania na rynku forex w ramach internetowych platform transakcyjnych wynika, że w okresie od 1 stycznia 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. około:

  • 81% aktywnych klientów korzystających z internetowych platform transakcyjnych rynku forex zrealizowało stratę,
  • 19%  aktywnych klientów korzystających z internetowych platform transakcyjnych rynku forex zrealizowało zysk.
Dodatkowo, w przypadku około 93% wszystkich forexowych kont klienckich, klienci nie osiągnęli dodatniego wyniku [1] .

UKNF przypomina, że inwestowanie z wykorzystaniem dźwigni finansowej wiąże się z wysokim ryzykiem, a ewentualna strata może być wyższa niż początkowy depozyt.
_________________________________
[1] Z uwzględnieniem wyniku niezrealizowanego według stanu na 31 grudnia 2012 r.
 

"Wynik niezrealizowany" oznacza uwzględnienie w badaniach otwartych zleceń i "kiszonych" w nich strat.

Źródło: Komunikat KNF

Wychodzi szydło z worka

Następny komunikat za 2013
Poprzedni komunikat za 2011

Proszę. Niby poprawa - "skok" z 18 na 19%. Jeśli jednak uwzględnić niezamknięte zlecenia na kontach klienckich robi się z tego 7%. No ... proszę, coraz bliżej "mitycznych" jedynie 5% zarabiających. Moje wychodzi na wierzch?

Co teraz powiedzą "obrońcy" forexu zachwycający się po poprzednim komunikacie, że aż 18% zarabiających. Teraz okazuje się, że 18% to były jednak dane mocno przesadzone.

Tu chyba nikt nie ma interesu aby powiedzieć Wam całą prawdę. Jak przykładowo ktoś stracił pieniądze i nie miał środków na ponowne zasilenie rachunku to jego konto jako nieaktywne mogło nie być uwzględnione.

natrix natrix Lipiec 03, 2013, 07:09:29 am


Uleganie psikusom

Nie mówię, że nie masz racji, jednak...
Na forum zamieściłaś taki mądry ciekawy dokument do poczytania na temat błędów poznawczych i logicznych Na stronie 21 czytam:
"Efekt polaryzacji. Zjawisko polaryzacji poglądów pojawia się, gdy zwolennicy jakiejś idei bezkrytycznie akceptują wszelkie dane potwierdzające ją i krytycznie podchodzą do wszystkich danych stojących z nią w sprzeczności. Powoduje to, że taki sam zestaw danych może być użyty zarówno przez zwolenników jak i przeciwników danego poglądu do dalszego utwierdzenia się w swoich przekonaniach. W przypadku jakiegoś sporu przestawienie takich danych prowadzi do zaostrzenia opinii i oddalenia punktów widzenia dwóch stron."

Jeśli nie jesteś maszyną cyfrową, to prawdopodobieństwo, że w mniejszym lub  większym stopniu ulegasz psikusom jakie serwuje zdolność poznawcza człowieka jest stu procentowe.Co by nie powiedzieć, to 7% zrealizowało zyski. Na podstawie jakich dowodów twierdzisz z takim przekonaniem, że co roku nie są to ci sami klienci DM? Bo nawet choćby tylko jedna osoba na świecie miała regularne zyski na fx, to jak to wytłumaczyć? Szklana kula, czy dowód na to, że rynek jest jednak w pewnym stopniu przewidywalny = fx to nie hazard? Wiem, wiem... Przecież nikt nie zarabia regularnie na fx, skoro nikogo takiego nie znasz - nie ma pewniejszego dowodu.

Lipiec 03, 2013, 08:46:18 pm


Własne przemyślenia

Cieszę się, że coraz dokładniej wczytujesz się w forum. Taki jest jego cel - pobudzić do własnych przemyśleń. Poczytaj tu, poczytaj gdzie indziej. Nie musisz we wszystko wierzyć no bo tak i kropka. Wypracuj własny pogląd.

To jest forum dla osób, które mają pewne wątpliwości i już. Jak ktoś jest przekonany na amen nic tu po nim. Dyskusja z taką osobą nie ma sensu tym bardziej, że jej poziom szybko będzie leciał w dół. Teorie spiskowe i takie tam ... wiesz.

Cieszę się też, że Twoje wpisy stają się coraz ciekawsze. Wykorzystujesz szansę.

Na zestaw błędów poznawczych i logicznych nikt nie jest w pełni "uodporniony". Nawet ja. Świat nie jest ani dobry ani zły. My takim go czynimy. Agnostycyzm (nie mylić z gnostycyzmem) zakłada, że nie ma możliwości pełnego poznania rzeczywistości.

Na chłopski rozumek

Gdyby wygrywali stale Ci sami to po co Ci wchodzić na forex. Bardzo mała szansa na przedarcie się do tej puli. Kto nowy by w to grał gdyby nie miał szansy z założenia nic wygrać?

Prosty eksperyment myślowy. Skrajny, aby od razu skojarzyć o co chodzi. Powiedzmy, że na świecie pojawił się gracz Obstawiacz. Co obstawi to wygra. Wchodzi do kasyna. Co obstawi wygrywa. Ile potrzeba czasu aby nakrył kirem wszystkie stoły ? Wychodzi. Idzie do kolejnego kasyna i kolejnego, aż do ostatniego. Wszystkie kasyna zostają zmuszone do zamknięcia.

Czy może istnieć choćby jeden gracz, który posiadł przewagę nad kasynem? Mniejsza o to czy to będzie kasyno stacjonarne czy zainstalowane w internecie w postaci forexowej platformy.

Jeśli coś niejasne. Powiedzmy, że Obstawiacz z nudów publikuje w internecie co obstawić. Wszyscy mogą z tego skorzystać. Wszyscy w kasynie obstawiają to samo. Jaki musi być matematyczny model gry aby była odporna na pojawienie się zaledwie pojedynczego Obstawiacza?

Skoro kasyna istnieją to znaczy, że nie istnieje nawet jeden gracz posiadający nad nimi stałą przewagę. Tym samym gracz, który posiądzie przewagę nad brokerami utopi wszystkich.  Zwłaszcza, że są to małe firmy z relatywnie niewielkimi kapitałami.

Dla porównania:
Forex - gra o ujemnej sumie wygranych czy piramida finansowa?

natrix natrix Lipiec 04, 2013, 12:16:41 am


Pierwsza wpadka

Szczerze powiedziawszy, to jestem nieco skołowany. Nie tyle prezentowanym przez ciebie punktem widzenia, co w ogóle. W twoich postach znalazłem odpowiedzi na sporo pytań, które od dłuższego czasu nie dawały mi spokoju. Ot, choćby kwestia lewar=pożyczka i brak rozwinięcia tego tematu na umowie z brokerem - już samo to daje do myślenia, a takich zagwostek jest więcej. A przy okazji, pytałaś może bezpośrednio u brokera jak on to widzi?

Gdybym na początku lutego trafił na twoje forum, to przy każdej wypowiedzi przyklaskiwałbym rękami i nogami, że wszystko prawda. Jednak w marcu przeprowadziłem pewne "prace modernizacyjne" w podejściu do "sposobu obstawiania przyszłego kursu". Głównie chodziło o całkowite odejście od AT, bo rzeczywiście można tu mówić o czystym hazardzie. Może dlatego wszelkie kursy i szkolenia oferowane przez brokerów promują AT? To znaczy, żeby zwracać uwagę graczy na szukanie rozwiązań forexowego szyfru tam, gdzie ich nie ma. To jak u iluzjonistów - trzeba odwrócić uwagę widzów od miejsc na scenie, w których dzieje się "prawdziwa magia".

Mniejsza o to. W każdym razie po pierwszej wpadce (strata 30%) postanowiłem raz jeszcze spróbować, ale podgryzając temat z zupełnie innej strony. Najpierw dosyć krótko, bo niecały miesiąc na demo i trzy miesiące na realu. Cały czas z satysfakcjonującymi mnie wynikami. Leci czwarty miesiąc i zaczynam dostrzegać ewentualne słabe punkty strategii. Przy obecnej zmienności wykorzystywanych przeze mnie instrumentów wszystko gra, ale jeśli coś się zmieni, to może mi się to odbić czkawką, jeśli nie zareaguję w porę.

Zmierzam do tego, że dopóki na moim koncie przybywa złotówek, to będę trwał w opozycji względem niektórych twoich poglądów. Jak kapitał zacznie się kurczyć, to zacznę przytakiwać. Właściwie, obydwa scenariusze mi nie pasują. Ani ten, że nikt nie zarabia na fx, ani ten, że ktoś doi regularnie brokera. To drugie, to z powodu, który opisujesz (gracz - co obstawi to wygrywa), ale i tu mam pewną koncepcję (trochę spiskową), jak broker to rozwiązuje.

Poznałem kiedyś kolesia, który parał się naganianiem klientów na grę w "trzy kubki" na targowiskach w różnych miejscowościach (nigdy tam, skąd byli członkowie ekipy organizującej grę).
Odgrywał rolę przypadkowego przechodnia, który chciał zagrać. Prezentował w ten sposób jak to łatwo się wygrywa. Po kilku rundach dziękował za grę i odchodził zadowolony z niby wygraną kasą. Po takim pokazie, autentyczni chętni na grę stali już w kolejce. Koleś od kręcenia kubkami, kręcił nimi na tyle wprawnie, że teoretycznie nie dało się nic wygrać. W praktyce jednak, trafiali się ludzie, którzy coś tam ugrywali i tu organizatorzy uruchamiali pewien mechanizm.

Mianowicie, gracz, który wygrał i odeszedł od stolika natychmiast trafiał "na celownik". Dwóch delikwentów łaziło za nim, aż gracz-wygrywacz oddalił się w miejsce gdzie było mniej ludzi. Tu podchodzili do niego i grzecznie prosili o zwrot wygranej. W razie odmowy, przestawali być grzeczni.

Praktyka podchodząca pod poważny paragraf, ale wydaje mi się, że brokerzy mogą mieć zestaw narzędzi skutecznie uniemożliwiających odejście od stolika z grubą kasą (uwaga, znowu spisek). Wyobrażam sobie takie na przykład warianty:
jeśli skumulowany na koncie kapitał staje się niebezpiecznie wysoki, to nic nie stoi na przeszkodzie, by jakiś haker włamał się na to konto i je wyzerował składając serię stratnych zleceń - taki tam żartowniś (no, bo gdyby przelał kasę na swoje konto, to trzeba by uruchomić organy ścigania i szukać złodzieja), lub na ten przykład zerwanie połączenia w jakimś krytycznym momencie - niech w tym czasie jeszcze przeskoczy SL i po ptokach. Ewentualnie zablokowanie środków na koncie "bo coś tam".

Toteż zawsze wyobrażałem sobie, że w razie opracowania strategii przynoszącej w miarę regularny zysk, należałoby jak najszybciej wypłacić sumę, którą włożyło się w ten interes na początku i potem nie kumulować dużych kwot na koncie, lecz systematycznie wypłacać kwoty, które pozwolą pochwalić się przed kolegami, ale które nie zrujnują brokera (w myśl zasady "nie gryź ręki, która cię karmi). W takim układzie byłby wilk syty i owca cała - gracz zarabia, a broker nie bankrutuje tylko chwali się wszem i wobec, że ma klienta, który utrzymuje się z fx.

W wątku "kryterium kelly" wspominasz osobę Edwarda Thorp'a, pierwszy raz o nim słyszę, ale czy to przypadkiem nie przykład "gracza obstawiacza - pogromcy kasyna"? Ten hipotetyczny jedyny na świecie człowiek, który dostrzegł lukę w założeniach kasyna? Owszem, jak piszesz, podniesiono potem poprzeczkę do 4 tali kart w grze, ale do tego czasu patent na grę był.

Osobiście jestem zdania, że podobnie może być na fx. Wykres jako taki jest "do ogarnięcia" potrzeba tylko odpowiedniego "Thorpa", który to zrobi. Inna rzecz, że broker z łatwością może dorzucać dowolną ilość "kart" do gry, ale sam wykres jest w wielu momentach przewidywalny. Wiele takich momentów zaobserwowałem przez ostatnie 3-4 miesiące. Wiem, że to za któtko i mieści się być może w zakresie błędu statystycznego, dlatego nie będę się upierał. Zresztą, nie nazywam się Thorp  Nawet na literę T się nie nazywam.

Gdyby sam wykres+spread dawał brokerowi zysk, to po co jeszcze miałby sobie zawracać głowę obmyślaniem sposobów na zadawanie z ukrycia ciosów poniżej pasa? Może i wykres błądzi, ale chyba nie całkiem po omacku, dlatego broker musi pomagać swojemu szczęściu.

Lipiec 04, 2013, 10:30:47 pm


1. Nie nie pytałam.

2. Najprawdopodobniej grasz jakimś rodzajem martyngału. Ta technika często wykorzystywana jest do "produkowania" cudownych wykresów wzrostu zysku. Zawsze znajdzie się jakiś okres gdy to działa. I tylko ten okres jest pokazywany. Jesteś w okresie "euforycznym" bo działa. Kiedy rynek opuści przewidziane przez Ciebie ramy tego nie wiesz. Na razie ciesz się radością sukcesu. 

3. Koncepcja, że ludzie przegrywają bo nie mają przeszkolenia jest marketingowym wymysłem. W internecie masz masę szkoleń czy cudownych sposobów na wygranie w kasynie czy w grach liczbowych. Naprawdę jest tego bez liku. Jak można nauczyć się wygrywać w kasynie? Ktoś w to wierzy. Ktoś się tym interesuje. Ktoś to wreszcie kupuje. To samo jest z forexem. Wystarczy wmówić, że tego można się nauczyć. Tylko dlaczego nie ma w praktyce zarabiających starych doświadczonych, przeszkolonych traderów? Powinni dominować. Twoi dziadkowie pykają na forexie ?

4. Trzy kubki. Znam jednego przystojniaka. "Chwalił" się, że stracił 4.000zł na kubkach. Chyba mówił prawdę bo był cały rozdygotany jak to na świeżo opowiadał...

5. Model matematyczny jaki jest używany w grze zawiera w sobie zaszytą przewagę leżącą po stronie organizującego. W skrócie sprowadza się ona do tego, że suma wypłat dla wygrywających zawsze jest mniejsza od sumy wpłat. W przypadku forexu nazywają ją spread. Sam spread powinien wystarczyć do tego aby broker zarabiał. Spread tłoczy pieniądze z rachunków klientów na rachunek brokera. Nie wyczerpuje to oczywiście wszystkich możliwości brokera. Nie musi on jednak "oszukiwać" tak samo jak kasyno nie musi bujać stołem do ruletki aby zarabiać. Po co? Obstawiający sami przepychają pieniądze w stronę organizatora.

6. Rzeczywiście w pewnym wywiadzie dyrektor pewnego domu brokerskiego chwalił się, że mają... aż jednego klienta, który systematycznie zarabia. Niestety nie podam źródła bo nie pamiętam.

7. Wracając do gracza Obstawiacza. Do tej pory nie był brany pod uwagę czynnik regulaminowy jakże ważny na forexie. Podam prosty przykład. Powiedzmy Obstawiacz udostępnił w internecie co podanie w kumulacji gry liczbowej. Wszyscy to obstawili i wszyscy trafili. Jaka wygrana przypadnie na każdego wygrywającego? Tu "niespodziajka". Będzie to z grubsza połowa stawki zakładu czyli strata. Na to pozwala regulamin. Rozumiesz. Z grubsza połowę kasy i tak zgarnie organizator. Wszyscy trafili, ale zarobił tylko organizator. To samo dotyczy forexu. Broker nie powinien mieć prawa do kwotowania. Jednak regulaminowo sobie takie prawo gwarantuje może nie na wprost, ale wychodzi na to samo.

8. Pojawienie się forexowego Thorp'a niczego nie gwarantuje. Ostatecznie Thorp nie uzyskał trwałej przewagi nad kasynem. Brokerzy wprowadzą zmiany aby zachować przewagę i tyle. Gra w ruletkę też się zmieniała. Kluczowym pomysłem było tu wprowadzenie na kole "zera", a za oceanem nawet dwóch. To była linia obrony przez "cwaniakami", którzy zaczęli stosować martyngał. Martyngał to pomysł kiepski, ale kasyna się nie cackały.

Marcin_Daytrader Lipiec 21, 2013, 02:23:12 pm
Nawet bardzo uczciwy człowiek czasem nie ma wyjścia

 Regularne zarabianie


Podoba mi sie wyjasnienie 'ludzie sami pchaja kase w strone brokera'. Tak jest w istocie. W praktyce nie ma znaczenia co robi wewnatrz broker dopoki uczciwie kwotuje i uczciwie wyplaca kase. Takie podejscie jednak daje szerokie pole do naduzyc. Nawet bardzo uczciwy czlowiek czasem nie ma wyjścia.

Brokerzy obecnie przewaznie maja dostep do rynku i sa w stanie zabezpieczac sie w miare na biezaco.

Obwinianie brokerow o to, ze ludzie przegrywaja jest lekko smieszne. To tak jak by mowic, ze pistolety strzelaja do ludzi. Jednak przed wynalezieniem broni palnej ludzie i tak zabijali sie na potege.  Broker i jego retoryka to reakcja na pewne potrzeby, na popyt. Inaczej brokerzy dawno by juz splajtowali. Pieknie opisujesz strategie wiekszego jelenia. Przeczytalem ja ze szczerym rozbawieniem - oczywiscie nie neguje. I teraz popatrz, biedny inwestor, stracil pieniadze, gielda go okradla i oszukala.. a to przeciez on mial zarobic szukajac wiekszego jelenia i go oskubac. Moralnosc kalego normalnie :-)

Co do regularnego zarabiania, to temat jest bardzo zlozony. Byl przyklad carry tu na forum, byl przyklad placacej dywidendy. A kwestia handlu zagranicznego i dyskontowania popytu? Popyt na dane dobro nie musi wynikac wylacznie z oprocentowani. A dlaczego firmy robia zapasy surowcow towarow? Dlaczego w ogole zamawiaja w hurtowniach? Bo wierza, ze sprzedadza drozej. Jaka jest wartosc komputera? W mendamarkt 2000, w internecie 1800, na allegro 1700. A za tydzien w mm bedzie obnizka 23%... cena wszystkiego jest tylko umowna. To daje nam pole do popisu...

Paradoksalnie ludzie nie zarabiaja regularnie, bo mysla tylko o kasie. Skupiaja sie na kotlecie, a nie na sposobie jego przyrzadzenia. Chca szybko bo sa glodni. Szukaja drog na skroty. Mcdonalds peka w szwach, inne knajpy tez dobrze przeda. Ale tam sie wlasnie traci. Bo chcesz szybko, bo chcesz efekt, nie interesuje Cie proces. Za to przeplacasz.

Zarabianie regularnie to z pewnoscia nie jes zajmowanie pozycji regularnie. Przykra sprawa ze trzba miec z pol banki, zeby wyzyc i kase zachowac. 5% miesiecznie z marnej pensji nikogo nie urzadza, stad ryzyko kosmiczne i ostatecznie straty.

Ilu ludzi siada do gieldy bez merytorycznego przygotowania. Wydaje im sie ze obsluga komputera na poziomie instalacji platformy oraz tydzien na demo i umiejetnosc znalezienia w internecie kalendarza makro czynia ich wyjatkowymi inwestorami ktorzy zawojuja rynki swiatowe ze swojego mieszkania w bloku.

Widze ze zanegowalas juz bardzo wiele mitow i dogmatow tu na forum. Masz zatem drzwi uchylone do budowania wlasnego pogladu na rynki, fundamentow dojrzalego tradingu. Problem w tym, ze nie uporalas sie z watpliwosciami a to ujma dla determinacji. Zostan profesjonalistka i sama sobie odpowiedz na te watpliwosci. Zycze Ci tego.

Lipiec 28, 2013, 12:29:16
Ściema z forexem polega na tym, że tam nie ma nic po drugiej stronie

Realna gospodarka


Przykład z komputerem jest dobry. Trzeba go wytworzyć, dostarczyć i sprzedać. Sprzedaż poniżej kosztów oznacza stratę. Komputer istnieje fizycznie. Są w niego zaangażowane zasoby jak i ludzie.

"Ściema" z forexem polega na tym, że tam nie ma nic po drugiej stronie. Nie kupujesz i nie sprzedajesz żadnej waluty. Niczego nie kontrolujesz. Nie dostajesz żadnej dodatkowej kasy. Nie ma żadnego przemieszczenia towaru czy usługi. Jest jedynie typowe dla hazardu stawianie zakładów o przyszłe kursy. Reklamy forexowe to w zasadzie jeden wielki kit żeby nie powiedzieć "kłamstwo".

Na detalicznym forexie nie ma żadnej giełdy. Co w takim razie obstawiasz - kursy z nieistniejącej giełdy? Twoje zlecenia nie biorą udziału w ustalaniu kursu. Broker to zwykła budka przyjmowania zakładów. Obstawiasz u buka. Gotowe kursy broker dostaje z zewnątrz. Ty nawet nie masz możliwości sprawdzić co dostał broker. Podstawowy "przekręt" polega na tym, że broker nie musi się trzymać kursów, które otrzymuje. Może "regulaminowo" zmieniać wyniki żeby nie powiedzieć "ustawiać" kursy pod siebie. Takiego "cyrku" nie ma nawet na wyścigach konnych. Wynik gonitwy jest jednoznaczny. W przypadku brokerów każdy może mieć inny kurs i wszystko jest ok. To jest praktycznie "przyzwolenie", żeby nie powiedzieć "patent" na oskubanie ludzi z pieniędzy. Obstawiasz "w ciemno", a każdy broker może twierdzić, że wygrał inny koń - podawać inny kurs. Genialne. I co przezabawne zgodne z prawem. Mało tego - każdego klienta broker może kwotować inaczej.

Skoro Twoje zlecenie nie ma wpływu na kurs - nie bierze udziału w jego ustalaniu to broker nie powinien mieć prawa do kwotowania - zmiany podanych przez Ciebie w zakładzie parametrów. Na wyścigach konnych wiesz z góry ile płacą. Na detalicznym forexie nie wiesz z góry jaki spread przywali Ci broker czyli po jakim kursie zrealizuje zlecenie. Nie znasz z góry ceny "kuponu" i co na nim broker "poprawi".

Przejdź się po bankach (wystarczy po tych co mają konta forex)  i sprawdź jak często w ciągu dnia kwotują kursy w okienkach rzeczywistej wymiany walut i to dla znacznie większych transakcji niż zawierane przeciętnie na forexie. To Cię pewnie zaskoczy, ale może ze 3 razy w ciągu dnia bank zmienia rzeczywiste kursy w tym dla obsługiwanych firm. Teraz niech Ci to wyjaśnią skąd ta rozbieżność w częstotliwości kwotowania na platformie forex i w okienku rzeczywistej wymiany walut. Co w takim razie ciągle kwotuje Twój (bankowy) broker i to z niespotykaną w bankach dokładnością, żeby nie powiedzieć "fikcją".

Wracając do Twojego przykładu forex jest jak sprzedawanie pistoletów z instrukcją, że to nie zabija. Ludzie wierzą reklamom ... przystawiają do głowy... Sprawdź jaką rzeczywistą stopę zwrotu wypracował broker. Porównaj z tą z reklam ... Skoro jest tak łatwo to dlaczego broker tego nie potrafi ?

Próba uogólnienia może być taka. Jeśli instrument finansowy nie wiąże się z koniecznością fizycznego rozliczenia transakcji - dostawą to jest to czysty hazard. Samo "obstawianie" w nieskończoność. Problem polega na tym, że w pogoni za zyskiem giełdy tego typu instrumenty dopuściły do obrotu. Owszem, niech sobie będą, ale w obrocie pozagiełdowym. Giełda nie powinna konkurować z kasynem czy wręcz być przykrywką dla hazardu. No bo o co tu chodzi ? Organizować hazard, a podatki płacić od giełdy?

Podaż i popyt


Jak działa prawo popytu i podaży w kasynie to ja nie wiem. Czy to co wypadnie zależy w jakiś sposób od tego co zostało obstawione.

Przykład z giełdy. Firma wyemitowała 20 mln akcji. Zakładów na zmianę ceny owych akcji można "wyprodukować" teoretycznie nieskończoną ilość, a praktycznie wielokrotnie więcej niż wartość owej firmy. Robi się kpina z prawa podaży i popytu, żeby nie powiedzieć fikcja.

Rynek instrumentów pochodnych jest w stanie wchłonąć każdą ilość pieniędzy. Jaka tu jest wycena? O co oparta? O "handel powietrzem". Powiedzmy masz fabrykę komputerów i to Cię "kosztuje". Przy pomocy instrumentów pochodnych mogą z Ciebie zrobić bankruta i nie muszą wyprodukować ani jednego komputera. Rynek instrumentów pochodnych to jeden wielki zbiornik "antyinfacyjny", żeby nie powiedzieć "balon". Jak gąbka, może wchłonąć wszystko co schodzi z pras drukarskich (może też je napędzać).

Julia Sierpień 29, 2013, 02:41:53 am

Bogatsi i mądrzejsi nie grają na fx


Kontrakty walutowe


Pięknie napisane. Dlatego bogatsi i mądrzejsi nie grają na fx, ale np. na kontraktach walutowych na CME, które są wystandaryzowanymi instrumentami, w których handlu giełda tylko pośredniczy.

Niektórzy nawet na GPW coś kupują (jakieś mikrokontrakty na USD dostępne przez niektóre biura maklerskie).

A pochodne to rzeczywiście można wystawić na wszystko i tak się robi, bo coś z nadpłynnością kasy trzeba zrobić. Pocieszające jest tylko to, że w przypadku krachu na większym rynku bazowym (np. obligacje USA) ta cała nadbudówka pochodnych (i pochodnych z pochodnych do potęgi n-tej, bo tak to się robi - instrument bazowy, pochodna, ubezpieczenie, potem szatkowanie tych pochodnych po ryzyku i sprzedawanie jako instrumentów o różnym ryzyku i różnych stopach zwrotu, potem kolejne manewry finansowo-matematyczne) szybciutko (dni? godziny?) walnie i nawet FED nie nadąży z drukowaniem. Niepocieszające jest to, że możemy po tym z maczugami biegać.

piątek, 15 czerwca 2012

# MLM - multi level marketing - sprzedaż wielopoziomowa na forexie

Zamiast wprowadzenia:

Marketing wielopoziomowy

Marketing wielopoziomowy, inaczej zwany MLM (ang. multi-level marketing) - również marketing sieciowy. Termin określający strategię marketingową i sposób funkcjonowania firmy oraz jej współpracowników - niezależnych dystrybutorów. Marketing wielopoziomowy to gałąź sprzedaży bezpośredniej, czyli polega na oferowaniu towarów i usług bezpośrednio konsumentom, na zasadach kontaktów indywidualnych, zazwyczaj w domu klienta, miejscu pracy lub w innych miejscach, poza stałymi punktami sprzedaży detalicznej. Jest to forma sprzedaży detalicznej poza tradycyjną siecią sklepową. Sprzedaż bezpośrednia wymaga osobistej prezentacji produktu i udzielenia stosownych wyjaśnień.

Marketing wielopoziomowy pozwala sprzedawcom na budowanie osobistych struktur współpracowników, od których obrotu otrzymuje się dodatkowe prowizje. Każdy sprzedawca w marketingu wielopoziomowym ma możliwość zbudowania własnej struktury handlowców, w której każdy z nich wynagradzany jest na podstawie obowiązującego w danej firmie planu marketingowego. Jednocześnie, bycie wyżej w firmowej hierarchii niekoniecznie przekłada się na wyższe zarobki - zależą one bowiem od wspomnianego planu marketingowego.

Sprzedaż netto wszystkich przedsiębiorstw sektora na polskim rynku wzrosła w 2009 roku o 4% do ok. 2 miliardów 280 milionów złotych. Pod koniec 2009 roku sprzedażą bezpośrednią w tym MLM zajmowało się w Polsce ponad 869 tys. osób (przy 752 tys. w roku poprzednim). W branży nadal zdecydowanie przeważają kobiety - stanowią aż 88% sprzedawców. Dla około 85% dystrybutorów nie jest to główne zajęcie, a okazja do dorobienia prowizji do pensji. Największą popularnością wśród oferowanych produktów w MLM cieszą się kosmetyki. Niemniej ich udział w ogólnej sprzedaży sektora systematycznie maleje. W 2009 roku było to nieco powyżej 68,5% wobec niecałych 70% w roku 2008, 74,5% w 2007 roku i aż 85% w 2005 r. O prawie 1,5% w stosunku do roku ubiegłego spadła sprzedaż suplementów diety i artykułów dietetycznych - w roku 2009 osiągnęła ona pułap nieco powyżej 8%. Minimalnie wzrosło zainteresowanie sprzętem gospodarstwa domowego (2008 r. - 16,10%, 2009 r. - 16,34%) oraz usługami telekomunikacyjnymi (2008 r. - 0,80%, 2009 r. - 1,10%). Natomiast o blisko 2% w stosunku do roku 2008 wzrosła sprzedaż odzieży, biżuterii i innych akcesoriów mody - w 2009 roku wyniosła ona 5,01% (dane za: Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży Bezpośredniej).

Bardzo często ten system mylony jest z klasyczną sprzedażą bezpośrednią (od której znacznie się różni - nie musimy sprzedawać), bądź też z piramidą finansową, która jest nielegalna (bo w piramidzie żaden produkt ani usługa nie jest przekazywana, stąd nielegalność takiej organizacji). Prekursorem firmy marketingu wielopoziomowego jest Amway.

Marketing wielopoziomowy mylony jest często z konstrukcją znaną jako piramida finansowa. Różnica polega na tym, że w marketingu wielopoziomowym każdy węzeł drzewa sprzedaży może mieć własnych klientów, którym dostarcza towary wg ich potrzeb, przy czym jakość przeważnie przynajmniej w pewnym stopniu odpowiada cenie - a często cena jest niższa w porównaniu do przedmiotów podobnej jakości w sklepach - ze względu na mniejszą ilość pośredników. W piramidach finansowych nie ma zazwyczaj towarów lub występują pseudotowary - np. tzw. raporty. W marketingu wielopoziomowym węzeł zarabia na sprzedaży prowadzonej osobiście oraz na sprzedaży partnerów zgromadzonych w węzłach poniżej własnego. Węzeł nie zarabia na samym pozyskiwaniu nowych węzłów poniżej. W piramidzie finansowej zarobek węzła pochodzi wyłącznie z bardzo wysokiego wpisowego, wpłacanego przez nowych członków struktury za prawo włączenia się w tę strukturę.

Historyczne kontrowersje wokół MLM

Federalna Komisja Handlu (ang. Federal Trade Commission (FTC)) podjęła decyzję, że w 1979 r. firma Amway Corp. prowadziła działania wielopoziomowego marketingu niezgodnie z prawem. Amway przyznał się do regulowania cen (poprzez wymaganie od "niezależnych" dystrybutorów sprzedaży po niskiej cenie) i żądania niemożliwych do realizacji przychodów. Jednocześnie, odrzucając oskarżenia dot. piramidalnej struktury działalności firmy i legalizując jej działalność w Stanach Zjednoczonych oraz innych krajach.

FTC sugeruje, aby sceptycznie postrzegać organizacje marketingu wielopoziomowego nastawione bardziej na rekrutację niż na sprzedaż produktów. FTC ostrzega również przed pobieraniem prowizji za rekrutowanie nowych członków, co jest czynnością nielegalną znaną jako "piramida finansowa". W kwietniu 2006 r. FTC ogłosiła Zasady Biznesu bazującego na możliwościach dla firm - w tym zajmujących się marketingiem wielopoziomowym - wymagając od tych firm dostarczania kompletnej informacji aby umożliwić kupującym pełną i prawidłową ocenę o możliwości zarabiania pieniędzy proponowaną metodą.

W marcu 2008 r. FTC zwolniła firmy zajmujące się marketingiem wielopoziomowym z przestrzegania zasad dotyczących możliwości biznesowych przy czym "Podjęta decyzja może nie obowiązywać niektórych firm zajmujących się marketingiem wielopoziomowym oraz pozostałych firm, które zostały pominięte we wniosku z kwietnia 2006 r."


Takie rzeczy tylko w ... Forexie

Moja koleżanka utrzymuje się z MLM. Wiecie to takie sprzedawanie zwykle bezużytecznych krupów - kurzozbieraczy zawalających mieszkanie. Często 10-20 razy drożej niż w zwykłym sklepie tyle, że bez "markowej" metki. Mam kilka sztuk, ale reszta już dawno poszła na śmieci. Chyba sprzedawała/sprzedaje wszystko co tylko możliwe w tym systemie. Wrodzony talent. Rozmowa z nią to jedno wielkie "lokowanie produktów". Ma to we krwi, nie można z nią normalnie porozmawiać.

Magicy od Forexu

Podobnie jak z magikami od forexu. Oni tylko ble ble: forex to najlepszy sposób zarabiania pieniędzy - do mnie, do mnie, tylko u mnie 100%, 500%, 2000% i więcej. Jedną reką głaszczą, a drugą wyciągają ukradkiem pieniądze. Mówią, że troszczą się o Was, a zostajecie bez pieniędzy z niepraktycznym badziewiem i szokiem w głowie: jak to było możliwe. Oj jak oni to potrafią. Zabawa w trzy kubki: wzrośnie, spadnie, nie zmieni się. No bo forex to jeden wielki MLM. Cała lawina większych i mniejszych "naganiaczy", "wprowadzaczy", "polecaczy" itd. Wystarczy pogrzebać w internecie. Wielopoziomowe programy partnerskie na każdym kroku. Pieniądze możecie dostać przykładowo za każdego nagonionego jełopa, albo od tego na jak dużą wpłatę da się takiego naciągnąć, a nawet od tego ile straci biedaczysko. Do wyboru do koloru. Sprzedaż bezpośrednia na dziesiątkach, setkach stron internetowych "niezależnych dystrybutorów". Każdy "szanujący" się broker oferuje minimum jeden program partnerski. W systemach MLM kupicie też wszelkiego rodzaju forexowe gadżety typu: książki, ebooki, płyty, szkolenia, systemy i jeden forex wie co jeszcze. Mydło i powidło.

Dlaczego warto oferować program partnerski

To bardzo tania forma pozyskiwania "pracowników". Podpinacie skrypt (są również darmowe) pod stronę i wio. Takiemu "pracownikowi" nie płacicie żadnego stałego wynagrodzenia. Krótko mówiąc żadnej umowy o pracę, żadnego ZUSu, żadnych świadczeń. Czyli zero kłopotów. "Pracownik" musi wykręcić sprzedaż, aby prowizja została naliczona. Krótko mówiąc sam na siebie w 100% musi zarobić. Nie ma sprzedaży nie ma niczego.

Wydajność i bezpieczeństwo

To co zaskakuje to wydajność tak pozyskanych "pracowników sezonowych".  Zalepią Waszymi reklamami każdy kawałek internetu. Narobią dziesiątki i setki stron. Szok. Żaden normalny pracownik im nie dorówna.

I co najważniejsze. Zareklamują Waszą ofertę wszystkimi kitami jakie tylko przyjdą im do głowy byle tylko sprzedać. To oni wciskają największą ściemę. Macie czyste ręce. To nie Wy. Zamieszczacie na stronie "pupochron":
Jak całkiem legalnie oszukiwać na forexie?
... i wszystko. Jak ktoś się nabierze to jego wina.

Jak nie wypłacić prowizji

I na to jest sposób. Ustalacie próg minimalnej wypłaty. Znając statystyki "partnerów" próg ustawiacie na tyle wysoko aby zdecydowana większość nie zobaczyła nigdy pieniędzy - nie osiągnęła progu. Resztę załatwia zniechęcenie. W ten sposób prowizja również zostaje w "firmie". W bardziej wyrafinowanej formie zmuszacie do dokonania wypłaty w określonym czasie. Przykładowo pod pozorem zmiany oprogramowania wymuszacie dokonanie wypłaty - kto nie nazbierał minimum do wypłaty lub przegapił traci wszystko (zerowanie kont) i musi zaczynać znów od zera. Tak robią nawet "najpoważniejsze" firmy. Wersja bezczelna to pad strony, serwera lub likwidacja strony i szukajcie prowizji w internecie.

Przykład

Czarną robotę odwala "zadowolony student".
Edukuj się już zdecydowałem Szkoła Forex Sebastiana Urbańskiego

MLM a piramida finansowa

Na koniec warto poruszyć kwestię, czy rzeczywiście biznes okołoforexowy stoi na klasycznym MLM. W MLM nie ma miejsca wyciąganie pieniędzy za nic. Pieniądze przechodzą z rąk do rąk, ale w zamian za towary czy usługi - ebooki, szkolenia itd. Klient "coś" kupuje nawet jeśli w praktycznym zastosowaniu nic to nie jest warte. Warto wrócić wyżej i przeczytać jeszcze raz pierwszy wpis z definicją MLM.

W przypadku detalicznego forexu już tak słodko to nie wygląda. Tu klient nic nie kupuje: żadnej waluty, sztabki złota, beczki ropy itd.
Forex - jak sprzedawać prawie wszystko nie mając prawie nic?
Jedyne co robi to wpłaca pieniądze w zamian za... no właśnie - w zamian za nic. Jego pieniądze "wymieniane" są na umowne jednostki zwane lotami czyli na coś co istnieje tylko w komputerach brokera. Nie da się ich wypłacić i coś za nie kupić. Krótko mówiąc jest to czysty przepływ pieniądza bez żadnej sprzedaży. Cały handel jest marketingową iluzją. Klient myśli, że "coś" kupuje lub sprzedaje. W rzeczywistości klikaniem jedynie transferuje pieniądze od siebie do brokera. Sam oddaje pieniądze.
Żeton w kasynie - instrument pochodny na Forexie - przyjemność gry
Tu można zaryzykować hipotezę, że detaliczny forex to nic innego jak zwyczajna piramida finansowa. Pieniądze nie pochodzą ze sprzedaży "czegoś", ale jedynie z dopłat uczestników i wpłat nowych uczestników. Nie ma innych pieniędzy. Uczestnik tak skonstruowanego "programu partnerskiego" werbuje kolejnych wpłacaczy w zamian za "nic" - żaden produkt ani usługa nie jest przekazywana. Wszystko jedynie za "obietnicę" piramidalnych zysków. Chyba żaden inny sektor finansowy nie werbuje tak agresywnie nowych uczestników jak właśnie forex.

Do porównania:
Forex - gra o ujemnej sumie wygranych czy piramida finansowa?
Granica między hazardem, a forexem - spread betting finansowy

Spokojny sen brokera

Na (nie)szczęście w Polsce można spać spokojnie. Oferowanie "niczego" na rynku giełdowym czy forexowym w celu pobierania prowizji i innych opłat od obrotu pieniężnego zostało wyłączone z ustawy hazardowej.
Ustawa o grach hazardowych
Art. 115.W ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o
obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538, z późn. zm.) w art.19 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
"2. Transakcja, której przedmiotem jest nabycie lub zbycie niebędących papierami wartościowymi instrumentów finansowych dopuszczonych do obrotu zorganizowanego, lub która prowadzi do powstania takich instrumentów, nie stanowi gry ani zakładu w rozumieniu przepisów ustawy z dnia23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, ani też gry losowej lub zakładu wzajemnego w rozumieniu przepisów o grach hazardowych, nawet jeżeli według wyraźnej lub dorozumianej woli stron rzeczywiste spełnienie wzajemnych świadczeń jest wyłączone, a tylko jedna ze stron jest obowiązana zapłacić różnicę między umówioną ceną sprzedaży a ceną rynkową w czasie wykonania umowy.".

Poniżej wyciąg z: http://pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_finansowa

Klasyczne piramidy finansowe można poznać po tym, że otwarcie wskazują na to, że jedynym źródłem zysków uczestników są wpłaty od kolejnych osób. Mechanizm ich działania jest jednak często maskowany za pomocą pozornego oferowania inwestycji w określone aktywa (np. nieruchomości, metale szlachetne). Bardzo często zdarza się, że uczestnicy orientują się, że zostali oszukani dopiero wówczas, gdy organizator ma trudność w regulowaniu zobowiązań, lub wręcz wtedy, gdy piramida upada.

W Polsce organizowanie bądź kierowanie systemem sprzedaży lawinowej jest czynem nieuczciwej konkurencji zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Wprowadzenie uczestników piramidy finansowej w błąd co do faktycznego mechanizmu funkcjonowania takiej struktury, w celu skłonienia ich do wniesienia środków finansowych, może wyczerpywać znamiona przestępstwa oszustwa określonego w art. 286 § 1. Kodeksu karnego. Przemilczanie przez organizatora w dokumentacji instrumentu finansowego informacji, które mają istotne znaczenie dla nabywającego wyczerpuje znamiona art. 311 Kodeksu karnego. Karalne jest także samo nielegalne zarządzanie aktywami. Art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi przewiduje możliwość nałożenia grzywny do wysokości 5 milionów złotych, zaś art. 99 ust. 1 i 2. ustawy o ofercie publicznej przewiduje kary finansowe lub pozbawienia wolności. Na podstawie art. 171 ust. 1 ustawy Prawo bankowe karze do 5 milionów złotych lub pozbawienia wolności do lat 3 podlega w Polsce prowadzenie działalności parabankowej polegającej na udzielaniu kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążaniu ryzykiem tych środków w inny sposób.


Cyrograf z diabłem czy forexem

Spokjnie. Uczestnicy rynku forex przed otwarciem rachunku muszą podpisać "cyrograf", że są świadomi ryzyka itd. ... czyli mówiąc po chłopsku godzą się na utratę nawet wszystkich środków i nie będą mieli pretensji.

Równie "rozkoszne" zapisy były w regulaminach Amber Gold. Wszystko legalnie ...
Ikar i Dedal czy OLT i Amber Gold - dlaczego złoto nie lata

High-Yield Investment Program

High Yield Investment Program - rodzaj internetowego oszustwa finansowego, opartego na piramidzie finansowej (tzw. schemat Ponziego). Jest to rodzaj cyberprzestępczości.

Polega na oferowaniu za pomocą stron internetowych programów inwestycyjnych o nieproporcjonalnie wysokiej stopie zwrotu, osiąganej w bardzo krótkim czasie. Niektóre programy tego typu działają bardzo długo, nawet pół roku i dłużej, a także mają niezależne od instytucji finansowych nazwy nie związane z bankami. Oszuści sugerują powiązania ze znanymi instytucjami finansowymi i sektorem bankowym.

W praktyce oszuści finansują wypłaty dla wcześniejszych inwestorów ze środków wpłacanych przez nowych inwestorów. Po pewnym czasie właściciele strony znikają wraz z powierzonymi pieniędzmi.


Wyciąg z: http://pl.wikipedia.org/wiki/HYIP

Do doczytania:
Jak uchronić się przed oszustwami na rynku Forex?

Popularne posty